Jaki krem dla jakiej skóry?

Zima to ciężki czas dla skóry twarzy i ciała, dlatego każdy z nas zadaje sobie pytanie: Jaki krem dla jakiej skóry wybrać? Z jednej strony atakowana przez wiatr, śnieg, czy mróz, z drugiej narażana jest na długotrwałe przebywanie w suchych, dogrzewanych pomieszczeniach. Na domiar złego, zimne powietrze pozbawione jest wilgoci, podobnie jak nagrzane przez kaloryfery pomieszczenia, co prowadzi do utraty wody z naskórka. Utrata nawilżenia powoduje dodatkowe uszkodzenia już i tak poważnie osłabionej naturalnej bariery ochronnej skóry. 

Jaki krem dla jakiej skóry? – na co zwrócić uwagę?

Na zimę najlepsze są kremy nawilżające o bogatej konsystencji oraz kremy półtłuste, natomiast kremy tłuste w przypadku bardzo niskich temperatur lub kiedy wybieramy się w góry. Pamiętajmy jednak, żeby nie nadużywać typowego, drogeryjnego, ochronnego kremu o tłustej konsystencji, aplikujmy go wyłącznie przed wyjściem na zewnątrz.

Szukając kremu na zimę, w pierwszej kolejności zwracajmy jednak uwagę na skład kosmetyku. Najlepsze efekty dają kremy będące kombinacją składników zapewniających ukojenie, odżywienie, nawilżenie i ochronę, to idealna podstawa zimowej pielęgnacji. Nie bądźmy też obojętni wobec pielęgnacji uzupełniającej, czyli odpowiednio dobierajmy preparaty do demakijażu, toniki, maseczki i peelingi.

Jaki krem dla jakiej skóry? – mity

Mit, który powielany jest co zimę to taki, że krem zamarznie na twarzy. Po aplikacji woda szybko odparowuje, a na skórze zostaje warstwa substancji tłuszczowych i wiążących wodę w naskórku. Pamiętajmy, aby nie wychodzić na mróz tuż po bezpośredniej aplikacji kremu. Nie dotyczy to oczywiście przypadków, gdy na zewnątrz panuje siarczysty mróz. Wtedy należy zrezygnować z kremów typowo nawilżających z dużą zawartością wody.  

Jak wiadomo podczas snu skóra intensywnie się regeneruje, dlatego zimą nocna pielęgnacja nabiera szczególnego znaczenia, stąd krem na noc powinien,  być bogatszy, by wspomóc te procesy i jeszcze dodatkowo „uszczelnić” naskórek.  

Jaki krem dla jakiej skóry? – skóra tłusta

Skóra tłusta lepiej znosi wiatr i niskie temperatury od skóry suchej, ponieważ wydziela więcej sebum, które samo od siebie tworzy warstwę ochronną. Nie znaczy jednak, że zimą możemy odpuścić ochronę skóry tłustej. Najlepiej, aby w składzie kremu znalazły się naturalne tłuszcze takie jak np. masło shea, które idealnie nawilża, ale też i głęboko odżywia, dostarcza skórze witamin A, E, F. Masło, choć tłuste, nie zatyka porów i idealnie się wchłania.

Krem pielęgnujący do cery tłustej cały czas powinien zawierać składniki bakteriobójcze, regulujące pracę gruczołów łojowych, matujące oraz rozjaśniające, takie jak kwasy owocowe, witaminę B6, witamina B3, ekstrakt z arniki, cyprysu, oczaru. Absolutnie nie stosujemy preparatów z alkoholem! Ważne jest, aby zimą nie nadużywać peelingów, aby skóra nie straciła swojej naturalnej ochrony. Na noc należy nakładać na twarz krem nawilżający i regulujący pracę gruczołów łojowych. 

Jaki krem dla jakiej skóry? – skóra sucha

Skóra sucha jest bezradna wobec mrozu. Brakuje jej ochronnej warstwy lipidowej, która zabezpiecza cerę tłustą i mieszaną. W tej sytuacji musimy ją zbudować za pomocą kremów. Stąd przy cerze suchej najlepiej sprawdzi się pielęgnacja kompleksowa – nawilżająca i natłuszczająca, a ponadto zapewniająca odżywienie. Kremy powinny zawierać kwas hialuronowy, NMF, glicerynę, witaminy z grupy B, algi, mukopolisacharydy oraz naturalne oleje i woski, takie jak wosk pszczeli, czy olej jojoba. Do demakijażu używajmy płynu micelarnego albo nawilżającego mleczka. Oczyszczajmy twarz peelingiem enzymatycznym, a potem nakładajmy maseczkę odżywczą, która odbuduje warstwę lipidową skóry. Pamiętajmy, że skóra sucha potrzebuje intensywnego nawilżenia i natłuszczenia. Tylko natłuszczanie, bez zapewnienia nawilżenia, może spowodować nadmierne obciążenie delikatnej skóry i zatkanie porów.

Jaki krem dla jakiej skóry? – skóra naczynkowa i wrażliwa

To podtyp skóry, który może dotyczyć zarówno cery suchej, jak i tłustej. Swoisty szok termiczny, na jaki jesteśmy narażeni zimą, powoduje przede wszystkim naprzemienne skurczanie i rozkurczanie się naczyń krwionośnych, które może doprowadzić do pojawienia się problemów z naczynkami. Dodatkowo naturalna bariera hydrolipidowa skóry zostaje poważnie osłabiona, przez co skóra staje się bardziej wrażliwa i podatna na uszkodzenia. Skóra naczynkowa jest bardzo wymagającą i trudną w pielęgnacji, ponieważ łatwo ulega podrażnieniom. Wymaga bardzo rozważnego stosowania kosmetyków, za to o wielokierunkowym działaniu. Podstawowym składnikiem kremów do cery naczynkowej są substancje wzmacniające ściany naczyń – witaminę C, witaminę K, niacynę, flawonoidy, wyciąg z arniki, kasztanowca, miłorzębu oraz składniki kojące o działaniu przeciwzapalnym – flawonoidy, NNKT, pantenol, witamina C, witamina E, witamina A, masło karite (shea) i aloes. Idealnym kremem dla takiego typu skóry będzie łagodzący krem marki VIANEK.

Pielęgnacja maluszka – w 3 prostych krokach

Jak właściwie dbać o ukochaną maleńką istotę, aby nie miała wysypek, alergii czy podrażnień? Jest to nie lada wyzwanie dla młodych rodziców. Z dobrymi kosmetykami, pielęgnacja maluszka nie będzie już taka straszna.  

Pielęgnacja maluszka – wstęp

Kto jest rodzicem, ten wie, że skóra małego dziecka jest jedwabiście gładka i mięciutka. Bardzo różni się od cery dorosłej nie tylko powyższymi cechami. Jeśli nie jest przestrzegana odpowiednia temperatura, bardzo łatwo przegrzać bądź przechłodzić maluszka. Skóra jest bardzo wrażliwa, skłonna do zaczerwień i podrażnień, dlatego tak bardzo trzeba o nią dbać! Małe dzieci mają również zmniejszoną funkcję pigmentu, przez co niepożądane jest przebywanie niemowląt na otwartym słońcu. Równowaga pH skóry dziecka jest znacznie niższa od dorosłego – łatwiej namnażają się na niej patogenne mikroorganizmy, dlatego należy uważnie przestrzegać higieny.  

Pielęgnacja maluszka – Jakie kosmetyki wybrać dla małego dziecka? 

Maluszek nie musi mieć wielu kosmetyków. Tak naprawdę przyda się ich niewielka ilość, ale za to dobrej jakości. 

Z pewnością ważnym produktem jest szampon i płyn do kąpieli. Świetnie sprawdzi się tutaj produkt 2w1. Kosmetyk koniecznie musi być przeznaczony do nawet najbardziej wrażliwej skóry. Nie może oczywiście szczypać w oczy, aby kąpiel maluszka przebiegała pomyślnie. Doskonałym wyborem będzie tutaj SYLVECO dla dzieci Kremowy szampon i płyn do kąpieli. Pozostawi skórę i włosy miękkie w dotyku, bez podrażnień. Połączenie składników zawartych w produkcie gwarantuje utrzymanie naturalnej bariery ochronnej oraz zapobiegnie utracie wody.  

Po kąpieli czas na oliwkę! Nie może jej zabraknąć w pielęgnacji dziecka. SYLVECO dla dzieci Oliwka do ciała z betuliną, to specjalnie skomponowana mieszanka naturalnych olejów roślinnych i wosku. Ma lekko żelową formułę, łatwą i przyjemną w aplikacji. Rewelacyjnie spełnia swoje zadania – redukuje zaczerwienienia, nawilża, likwiduje objawy swędzenia. Zapobiega utracie wilgoci, nawet w przypadku nadwrażliwych skór. Odpowiednia konsystencja ułatwia wykonanie nawilżającego masażu, dzięki czemu umocni się nasza więź z maluszkiem. Co może jeszcze się przydać w kosmetyczce maluszka? Krem pielęgnujący! Najlepszym wyborem będzie jeden produkt do ciała i twarzy, taki jak SYLVECO dla dzieci Krem pielęgnujący do twarzy i ciała. Jest to produkt wyjątkowo delikatny, łatwo się rozprowadza i wchłania, pozostawia skórę doskonale nawilżoną i przeciwdziała powstawaniu poparzeń. Kolejnym ważnym produktem jest zasypka. SYLVECO Łagodząca zasypka do ciała, to naturalny produkt. Skrobia kukurydziana jest głównym składnikiem pudru. Absorbuje wilgoć, przeciwdziała podrażnieniom i regeneruje. Można ją również stosować do łagodzącej kąpieli u dzieci z nadwrażliwą skórą.  Jeśli chodzi o nieco starsze dzieciaki, tutaj ważnym produktem jest pasta do zębów. Od najmłodszych lat warto budować w dzieciach nawyk mycia zębów, by nie był on koniecznością a przyjemnością. Pasty do zębów SYLVECO dla dzieci, mają nie tylko przepiękne, zachęcające do użytkowania opakowania, ale też pyszne smaki! Mięta, czy może smak porzeczki? Co wybierze Twoja pociecha?  

Im starsze dzieci, tym też większa frajda z kąpieli. Świetnie sprawdzają się pianki do mycia, czy tworzące pianę żele. Apetyczne zapachy, piana, to coś co sprawi, że każde dziecko pokocha kąpiele!  

Pielęgnacja maluszka – Jakie akcesoria do kąpieli dziecka? 

Do kąpieli z pewnością przydadzą się zabawki, specjalnie przeznaczone do wody. Mogą to być kaczuszki, pływające rybki, czy nawet książeczki do czytania, specjalnie stworzone do czytania w wodzie. Kąpiel to nie tylko obowiązek, ale również świetny pretekst do zabawy i nauki świata! Dobrze sprawdzają się kolorowe maty do kąpieli, daszki do mycia głowy czy też rękawiczki. Gadżetów tego typu jest sporo, warto poszukać czegoś odpowiedniego dla swojej pociechy.  Odpowiedni wybór kosmetyków dla najmłodszych jest bardzo ważny. Muszą to być produkty z naturalnym składem, przeznaczone dla pielęgnacji najmłodszych. Niektórzy rodzice szukają produktów wegańskich – takie też są kosmetyki SYLVECO dla dzieci. Dobrze, aby kosmetyki dla dzieci zachęcały rodziców składem i działaniem, a dzieci wyglądem i zapachem!  

Jakie kosmetyki dla nastolatków – 3 top produkty

Wszyscy zazdrościmy gładkiej, nieskazitelnej cery małym dzieciom. Jednak taki stan nie trwa wiecznie. Okres dojrzewania to niełatwy czas, pełen zmian. Z dzieci zmieniamy się w nastolatków — zmienia się wiele rzeczy, w tym cera. Co robić, kiedy pojawiają się pierwsze pryszcze na nieskazitelnych cerach? Na pewno się nie załamywać! Warto pamiętać, że nieprzyjaciele w postaci pryszczy są w sumie nieuniknieni. Pamiętajcie – 100% dorosłych było nastolatkami, a większość z nich miała jakieś niedoskonałości.

Kosmetyki dla nastolatków – kiedy po nie sięgać ? 

Pierwsze kosmetyki warto wprowadzić w miarę wcześnie. Nie czekajmy na pogorszenie stanu cery, unikniemy konieczności stosowania mocnych preparatów, czy wizyty u dermatologa. Na początek doskonale sprawdzą się łagodne kosmetyki, z krótkimi i naturalnymi składami. Nie szukajmy zróżnicowanych substancji aktywnych, postawmy na prostą pielęgnację. Takie właśnie są produkty Sylveco WOW – naturalne i delikatne. 

Kosmetyki dla nastolatków – do oczyszczenia 

Podstawę w dbaniu o nastoletnią cerę powinno stanowić oczyszczanie. Nie może być ono jednak zbyt intensywne, by nie podrażnić delikatnej skóry, ani jej nie przesuszyć. W tym wypadku doskonale sprawdzi się żel bądź emulsja do mycia twarzy – łagodne preparaty do stosowania rano i wieczorem. Oczyszczanie dwa razy dziennie w zupełności wystarczy, nie ma co przesadzać, by nie podrażnić bariery hydrolipidowej skóry. Żel bardziej sprawdzi się przy cerze tłustej i mieszanej, skłonnej do świecenia. Natomiast emulsja to rewelacyjny wybór dla skóry suchej – pozostawi ją nawilżoną, miękką i gładką, oraz ukoi podrażnienia. Raz na jakiś czas można użyć również peelingu lub maseczki oczyszczającej. Można wybrać kosmetyki mające w składzie węgiel aktywny, który pochłania toksyny i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawia skórę oczyszczoną z wyrównanym kolorytem. To ważne przy dbaniu o cerę problematyczną.  

Kosmetyki dla nastolatków – do tonizacji 

Tonik ma jedno podstawowe zadanie – przywrócić odpowiednie pH skórze. Jest to niezbędny krok pielęgnacji, również pielęgnacji cery nastoletniej. Tonik powinien działać łagodząco, regulująco i nawilżająco – wszystkie te kryteria spełnia tonik Sylveco WOW. Jest idealny dla skóry nastoletniej, ale nie tylko. To łagodny produkt z krótkim składem, bez zbędnych składników, a do tego obłędnie pachnie! Przy wyborze toniku warto zwracać uwagę na to, by nie pozostawiał po sobie uczucia wysuszenia i ściągnięcia.

Kosmetyki dla nastolatków – nawilżające i regulujące 

Krem! Oczywiście! Doskonale wiemy, że nieodzownym krokiem pielęgnacji każdej cery jest nawilżenie. Bez względu na to, czy mamy cerę suchą, czy tłustą – nawilżenie zawsze powinno być priorytetem. Wiele osób błędnie myśli, by tylko wysuszać stany zapalne, czy nadmiernie matowić cerę tłustą, zapominając o nawilżeniu. W ten sposób tylko pogorszymy stan swojej cery, a niedoskonałości będą się mnożyć. Krem dla nastolatka powinien być lekki, by niepotrzebnie nie obciążać młodej cery. Powinien również szybko się wchłaniać i ładnie  pachnieć, aby pielęgnacja stawała się przyjemnym nawykiem.

Jeśli będziemy korzystać z odpowiednio dobranych kosmetyków, dedykowanych młodej skórze, to te 3 podstawowe kosmetyki w zupełności wystarczą, by zadbać o nawilżenie i zapobiec powstawaniu nowych zmian skórnych. Pamiętajmy — nastoletnia skóra nie potrzebuje zbyt dużej ilości składników. Jak ze wszystkim – nie liczy się ilość, a jakość. 

Nastolatkowie i rodzice nastolatków — głowa do góry! Przy odpowiedniej pielęgnacji, dojrzewanie nie będzie takie straszne!

Zimowa pielęgnacja – twarz, usta, dłonie

Nikt z nas nie lubi, gdy jest mu zimno, nasza skóra również, traci swoją wilgotność, staje się sucha, szorstka i swędzi. Nieodpowiednia pielęgnacja może spowodować przemarznięcia, a nawet odmrożenia, które później bardzo trudno jest wyleczyć. 

Zimowa pielęgnacja – twarz

Zimą nasze ciało wymaga specjalnego traktowania, a szczególnie zasługuje na nie skóra twarzy, która codziennie narażona jest na działanie zimnego powietrza. Jej pielęgnację zaczynamy od oczyszczania, ten etap najlepiej wykonywać z użyciem mleczka lub płynu micelarnego. Pamiętajmy, aby kosmetyki nie zawierały alkoholu, który dodatkowo wysusza buzię. Ważnym punktem pielęgnacji skóry zimą jest jej dostateczne odżywianie, najlepiej robić to nocą, kiedy skóra bardzo dobrze chłonie potrzebne jej składniki. W zimowe wieczory smarujemy buzię kremem odżywczym. Warto sięgnąć również po odżywcze maseczki lub regenerujące serum. Nie zapominajmy również o delikatnej skórze wokół oczu. Jest ona całkowicie pozbawiona tkanki tłuszczowej, naczynia krwionośne są cienkie i często pękają. Lekki krem pod oczy ochroni wrażliwą skórę przed działaniem mrozu i wiatru, oraz wzmocni jej strukturę.  

Zimowa pielęgnacja – usta

W chłodne zimowe dni szczególnie często wysuszają nam się usta – spowodowane jest to brakiem gruczołów łojowych w wargach, dlatego też zaopatrzmy się w ochronną pomadkę, którą nanosimy kilka minut przed wyjściem z domu. Najlepsze dla naszych ust będą pomadki zawierające w swoim składzie oleje np. z wiesiołka, czy rokitnika, wzbogacone miodem, czy masłem kakaowym – zregenerują i bardzo dobrze nawilżą spierzchnięte usta. Dla narciarzy zalecane są pomadki dodatkowo wzmocnione filtrem SPF. Naszym ustom przyda się także mały masaż, który możemy wykonać używając miękkiej szczoteczki do zębów. Wykonując koliste ruchy szczoteczką, usuwamy zrogowaciały naskórek i poprawiamy ukrwienie warg, następnie smarujemy je grubą warstwą tłustego kremu, miodem lub oliwą. 

Zimowa pielęgnacja – dłonie i nogi

Szczególnej uwagi zimą wymagają również dłonie. Nie zapominajmy, więc o ciepłych rękawiczkach i kremach ochronnych. Warto też od czasu do czasu zafundować im peeling i głębsze nawilżenie. W okresie zimowym istotne jest również właściwe natłuszczanie ciała, a szczególnie nóg. Tu doskonale sprawdzą się preparaty zawierające w swoim składzie woski i oleje, które dzięki swoim właściwościom prawidłowo natłuszczą skórę i odbudują jej barierę ochronną. Skórę nawilżamy codziennie, bezpośrednio po kąpieli. Dobrze również zaopatrzyć się w jak najbardziej miękką, bawełnianą odzież, która zapobiegnie podrażnieniom naskórka. 

Zimowa pielęgnacja – kąpiele

Zimą, gdy nasze ciało potrzebuje ocieplenia warto od czasu do czasu zamienić prysznic na dłuższą kąpiel w wannie. Z roku na rok pojawiają się coraz lepsze urządzenia do hydromasażu, przybywa również kosmetyków do kąpieli, które nie tylko ładnie pachną, ale mają też właściwości lecznicze. Do wyboru mamy szeroką gamę olejków do kąpieli, w skład, których wchodzą naturalne oleje roślinne często połączone z ekstraktami z leczniczych ziół. Olejki te w zależności od składu, dodane do kąpieli mają różne działanie np. relaksujące (lawenda), orzeźwiające (mandarynka i trawa cytrynowa) a nawet odchudzające (zielona herbata). W chłodne dni „na piątkę z plusem” sprawdzą się olejki z dodatkiem cynamonu, imbiru, czy wanilii, które doskonale rozgrzewają zziębnięty organizm. Na rynku dostępne są również sole do kąpieli, które oprócz swoich pielęgnujących właściwości mają też działanie lecznicze. Taka kąpiel solankowa działa nie tylko na skórę, ale również na cały organizm. Wzmocni nasz układ odpornościowy, poprawi krążenie, a zbędne produkty przemiany materii zostaną szybciej usunięte z naszego organizmu. 

Czas we dwoje – jak miło spędzić go w domu?

W ostatnim, czasie z racji pandemii, randkowanie wygląda nieco inaczej. Wyjścia do teatru, kina czy restauracji zamieniły się na spędzanie czasu w domu. Jeśli jesteście typem domatorów, pewnie nie odczuliście wielkiej różnicy, ale jeśli domowej nudy macie już dość i brakuje Wam pomysłów na spędzanie wolnego czasu we dwoje, przygotowaliśmy dla Was kilka porad, co możecie zrobić.

Seans we dwoje

Pomysł prosty, ale jego realizacja może być ciekawa. Wybierzcie interesujący dla Was film, może być to klasyk kina, którego jeszcze nie widzieliście, a zobaczyć warto. A może jakaś nowość czy zwyczajnie film, do którego lubicie wracać? Dobrym pomysłem są też wieczory tematyczne – horror, komedia, a może film kostiumowy? Wybór jest ogromny. Warto do takiego seansu odpowiednio się przygotować. Ulubione przekąski, popcorn, jeśli wolicie to zawsze można wybrać coś zdrowego – może miska obranych mandarynek? Zasłońcie żaluzje, zróbcie klimat!

Zagrajcie 

Gry to nie tylko dobry sposób spędzania czasu dla dzieci, ale i dla dorosłych. To dobra zabawa, ale też świetny trening dla mózgu! Układanie puzzli, scrabble, karty, bierki, państwa miasta. Na rynku jest bardzo duży wybór, każdy znajdzie coś dla siebie. Podczas gry na pewno będzie sporo śmiechu i dobrej zabawy.  

Poznajcie się bliżej

Świetnym pomysłem na spędzanie wspólnego czasu jest skupienie się w 100% na sobie nawzajem. Usiądźcie i rozmawiajcie. Możecie snuć wspólne plany na przyszłość, dzielić się swoimi marzeniami, uczuciami. Jeśli nie lubicie bądź nie wiecie, jak zacząć rozmowy o emocjach, jak się przed sobą otworzyć – można skorzystać z pomocy specjalnych kart. Na takich kartach zapisane są pytania, które zadajecie sobie nawzajem. Z myślą o parach stworzyliśmy karty dla dwojga. Znajdziecie tam wiele ciekawych pytań, które pozytywnie wpłyną na Waszą relację, umocnią ją i pogłębią.

Przez żołądek do serca 

Romantyczna kolacja to zawsze dobry pomysł. Zamówić coś dobrego to żadna sztuka, ale co Wy na to, aby zrobić ją sami? Może być to świetna zabawa dla Was obojga. Wspólne gotowanie nauczy Was pracy zespołowej i cierpliwości. Zobaczycie, jak się dogadujecie, czy może warto nad czymś popracować. Zdecydujcie się na jakiś ambitny przepis, który wymaga poświęcenia czasu, by samo gotowanie było aktem tak samo ważnym jak jego jedzenie. Sushi, burgery do których upieczecie własne bułki? A może kuchnia włoska, makarony, pizza, owoce morza? Wybierzcie coś, co lubicie. Możecie systematycznie przygotowywać dania tematyczne i robić kulinarne podróże do różnych krajów.  Udekorujcie stół, danie też podajcie w finezyjny sposób. Taka kolacja będzie cieszyć podwójnie. 

Wspólne ćwiczenia 

Każdy wie, że sport to zdrowie. Wspólna motywacja to dobra droga do sukcesu. Bieganie, spacer, wyjście na basen? Może joga w domu albo rozciąganie? Wybierzcie sport, który najbardziej Wam odpowiada. Byłoby wspaniale, gdyby zamienił się on w Waszą wspólną pasję. Możecie też próbować różnych rzeczy, aż natraficie na aktywność, która najbardziej Wam odpowiada. Motywowanie się nawzajem i wspólne cele z pewnością umocnią Waszą relację.  

Posłuchajcie muzyki

Banał. Jednak posłuchajcie muzyki uważnie i świadomie. Możecie podzielić się ze sobą ulubionymi kawałkami. Dlaczego są dla Was ważne, jakie emocje w Was wywołują? Opowiedzcie sobie historie z czym dane piosenki się Wam kojarzą. Może macie swoje wspólne ulubione kawałki które niosą ze sobą miłe wspomnienia?

Oddech dla wnętrza

Zróbcie porządki! Brzmi nudno, ale generalne sprzątanie to świetny pomysł. Posegregujcie ubrania, w których chodzicie – te których nie używacie warto wystawić na sprzedaż i nadać im nowe życie. Poukładajcie w szafkach, może natkniecie się na jakieś ciekawe i zapomniane rzeczy? Podczas takich porządków można wymienić kolor zasłon, narzut czy poszewek. Nadać wnętrzu nowy oddech. Może chodzi Wam po głowie jakieś przemeblowanie? Nawet zmiana obrazów, zdjęć, dekoracji może być dobrą zmianą wnoszącą nową, pozytywną energię.

Domowe SPA 

A może by tak zadbać o siebie od zewnątrz? Zróbcie sobie domowe SPA! Niewiele trzeba by poczuć się zrelaksowanym i zadbanym. Kąpiel, peelingi, maseczki. Wybierzcie produkty które skierowane są dla Waszych typów skóry. Po wszystkim możecie zrobić sobie nawzajem masaż olejkami. Świece zapachowe, kadzidła i miła atmosfera jak najbardziej wskazane! 

Nagietek – właściwości, działanie i zastosowanie

Nagietek – słowem wstępu…

Nagietek przywędrował do nas z krajów śródziemnomorskich, gdzie uprawiany był już w starożytności. Właściwości tej rośliny wychwalał Teofrast, Dioskorydes, Pliniusz. Rzymianie nazywali go calendula, ponieważ zakwitał pierwszego dnia letniego miesiąca (a u Rzymian calendae to właśnie pierwszy dzień miesiąca). W średniowieczu właściwości nagietka wychwalała Hildegarda. Średniowieczni mnisi stosowali go do odstraszania insektów i przeciw ukąszeniom węża. Jedne z najstarszych informacji jakie odnajdujemy w języku polskim, przekazują renesansowe zielniki. Nagietek nazywany był wówczas „nogietkiem” oraz „oblubienicą słoneczną”, a to dlatego, że kwiaty nagietka w ciągu całego dnia zwracają się w kierunku słońca, aż do zamknięcia się po zachodzie. Ze względu na te właściwości kwiaty nagietka, określane były w dawnych czasach, mianem zegarów wiejskich.

Nagietek – właściwości

Ważnymi związkami występującymi w kwiatach nagietka są barwniki należące do karotenoidów. Współcześnie bardzo rzadko wykorzystujemy płatki nagietka do farbowania tkanin, choć nadal stosowane są jako dodatek poprawiający kolor masła. Karotenoidy pełnią ponadto szczególną rolę w procesach widzenia. W płatkach nagietka występuje przede wszystkim luteina, która obecna jest w plamce żółtej oka i soczewce.

Nagietek – zastosowanie w kosmetykach i pielęgnacji

Nagietek znalazł swoje zastosowanie również w kosmetykach takich jak: kremy, pianki myjące do twarzy czy hydrolaty. Ekstrakt z nagietka lekarskiego działa kojąco, oczyszcza i przyspiesza odnowę naskórka. Dzięki niemu skóra staje się bardziej elastyczna i zmiękczona. Co ciekawe kosmetyki, które zawierają w sobie nagietek pomagają w wyrównaniu koloru skóry.

Suszone kwiaty nagietka zebrane samodzielne lub zakupione w sklepie zielarskim, czy aptece możemy wykorzystać do zrobienia własnej maseczki lub olejku nagietkowego. Od czasu do czasu olejek nagietkowy, możemy również wykorzystać do wsmarowania w zniszczone końcówki włosów lub skórę głowy.

Aromaterapia – rodzaje olejków, zastosowanie

Aromaterapia znana jest od kilku tysięcy lat. Pierwsi ludzie używali dymu z palonego drewna, aby wprowadzić człowieka w stan euforii, czy uśpienia. Te naturalne sposoby stosowane były również w starożytności i średniowieczu.

Aromaterapia – coś dla ciała i ducha …

Olejki eteryczne to substancje lotne o przyjemnym zapachu, stosowane są od wieków w kosmetyce. Uzyskiwane z kwiatów, drzew i ich kory, roślin rosnących w różnych częściach świata – posiadają różnorodne właściwości. Botanicy zbadali, że na świecie występuje ponad dwa tysiące olejkodajnych roślin, każdy olejek z nich uzyskany ma swój skład chemiczny i swoje właściwości. Uzyskiwane są w procesie destylacji za pomocą pary wodnej lub rozpuszczalników organicznych, nie rozpuszczają się w wodzie. Znane jest ich działanie na skórę.

Aromaterapia – olejki do masażu

Masaż to jeden z najbardziej skutecznych i odprężających sposobów poradzenia sobie ze stresem i codziennym zmęczeniem. Dlatego też każdy zabieg masujący warto wykonywać z dodatkiem olejków (lawendowy, z trawy cytrynowej). Olejki eteryczne należy połączyć z olejami nośnikowymi np. kokosowym, arganowym, które dodatkowo wzmocnią działanie dobroczynnych substancji.

Aromateratpia – olejki do inhalacji

Inhalacja to jedna z najbardziej powszechnych metod aromaterapii. Klasyczne inhalacje warto wykonywać w domu, dodajemy od 5 do 10 kropli olejku do miseczki z gorącą wodą, okrywamy głowę grubym ręcznikiem i wdychamy powstające opary przez kilka minut, następnie czynność powtarzamy. Do inhalacji najlepiej sprawdzą się olejki takie jak:

Olejek bazyliowy

Olejek eukaliptusowy

Aromaterapia – olejki do kąpieli

Każda kąpiel w naturalny sposób odświeża i pozytywnie wpływa na cały organizm. Jest znakomitym sposobem na odreagowanie codziennego stresu. Dodanie olejków do gorącej wody sprawia, że wchodzą one w kontakt z całą skórą, dlatego nasze ciało staje się odprężone, a umysł wyciszony. Te naturalne substancje załagodzą wszelkie podrażnienia oraz będą chronić skórę przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych.

Aromaterapia – olejki do aromatyzowania powietrza

Naturalne olejki eteryczne służyć nam mogą również do aromatyzowania powietrza. Aromatyzacji możemy dokonać przez wiele sposobów np. napełniamy miseczkę gorącą woda, wkraplamy kilka kropli ulubionego olejku i stawiamy na ciepłym kaloryferze. W sklepie możemy zaopatrzyć się elektryczne aromatyzatory pomieszczeń, które podłączone do prądu rozgrzewają naczynia mieszanki olejków z wodą – zapach roznosi się powoli. Są też dostępne tzw. podgrzewacze wykonane najczęściej z porcelany, zawierające w składzie naczynie ze świeczką na którą nanosi się kilka kropli olejku. Warto również zaopatrzyć się w zraszacz, który napełniamy woda z ulubionym olejkiem eterycznym. Tak przygotowanym urządzeniem możemy skraplać cały dom, który „otuli się” w wyjątkowy, wybrany przez nas zapach.

Opracowała

Ela Typek

3 sposoby na zimową kąpiel

Zima to pora kiedy czas trochę zwalnia… Albo raczej powinien! Tak przynajmniej było w czasach naszych babć i dziadków, zwłaszcza tych żyjących na wsi, gdzie codzienne obowiązki ściśle związane były z przyrodą. A zimą jak wiadomo przyroda odpoczywa, więc i gospodarze mogli trochę odpocząć. Choć obecnie nawet aura pogodowa nie zawsze pozwala nam zorientować się, czy mamy zimę, czy też jesień lub przedwiośnie, to krótsze, chłodne i zazwyczaj szare dni z pewnością trochę nas spowalniają. Zazwyczaj zimowe wieczory nastrajają do poszukiwania czegoś co je ożywi, uprzyjemni i doda nam energii. Jednym z takich zimowych „uprzyjemniaczy” może być… kąpiel!

Zimowa kąpiel – wprowadzenie

Kąpiele i wszelkie obmywania od dawna miały znaczenie lecznicze, a także magiczne. Nasi przodkowie wierzyli, że obmycie się w wodzie ze strumienia, zaczerpniętej w Wigilię Bożego Narodzenia lub w przeddzień Świąt Wielkanocnych, zmywało wszelkie choroby, jak i również zabezpieczało na cały rok. W XIX wieku, wśród zamożniejszych warstw społeczeństwa, pojawiła się moda na wyjazdy „do wód”. Był to złoty okres rozwoju balneologii – jednej z gałęzi przyrodolecznictwa, wykorzystującej lecznicze właściwości wody. Dzisiaj, kiedy dostęp do bieżącej wody i kanalizacji jest już powszechnym dobrem, kąpiele i codzienne obmywania ciała nie są dla nas niczym niezwykłym. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby podstawowy zabieg higieny uczynić przyjemnym wydarzeniem i… może nawet trochę magicznym, a już z pewnością korzystnym dla naszego zdrowia! Każdy może we własnym domu zorganizować sobie małe spa. Wystarczy zaopatrzyć się w zioła (można je nabyć w aptece lub sklepie zielarskim), w parę garści siana lub słomy lub po prostu wybrać się do lasu, po gałązki drzew iglastych.

3 sposoby na zimową kąpiel

Kąpiel z odwarem z gałązek sosnowych lub jałowcowych można użyć każde drzewko iglaste lub ich mieszankę:

Około 8 garści drobno pociętych gałązek wraz z igłami zalewamy w dużym garnku wodą i gotujemy pod przykryciem przez pół godziny. Po czym pozostawiamy odwar do naciągnięcia na kolejne 30 min. Przecedzając wlewamy do wanny z wodą, tak by temperatura kąpieli wynosiła 35-40 stopni. Przez około 10 min. poddajemy się relaksującemu i leczniczemu działaniu kąpieli.

Kąpiel z odwarem ze słomy, najlepiej owsianej można użyć również całe kłosy zboża:

Około 250g słomy zalewamy w wrzącą wodą i postępujemy jak w przypadku „iglastej” kąpieli. Temperatura 35-36 stopni, czas trwania od 5 do 20 minut. Kąpiel z odwarem z siana: Około 200 g siana zalewamy wrzącą wodą i postępujemy jak w przypadku „słomianej” kąpieli.

Przygotuj letnią kąpiel, temperatura wody powinna wynosić 31-36 °C. Dodaj do niej różaną kulę do kąpieli i zrelaksuj się!  Kula została wzbogacona olejem ze słodkich migdałów. To dzięki niemu skóra nabierze przyjemnego, lekko słodkiego zapachu. Pod koniec kąpieli wykonaj peeling do ciała, który wygładzi i skutecznie oczyści Twoją skórę usuwając martwy naskórek. Po wyjściu z wody nasmaruj się balsamem, który intensywnie nawilży Twoje ciało.

Zimowa kąpiel – podstawowe zasady :

– temperatura wody nie powinna być zbyt wysoka, najlepiej do 37 stopni C, zwłaszcza jeśli cierpimy na dolegliwości sercowe, czy wysokie ciśnienie. W tych przypadkach poziom wody nie może zakrywać serca. Gorące kąpiele (do 42 stopni) zalecane są jako środek rozgrzewający w przeziębieniach, obniżonej ciepłocie ciała, a także w schorzeniach reumatycznych, skurczach i kolkach;

– kąpiemy się przed jedzeniem;

– czas trwania kąpieli zależy od temperatury wody. Kąpiel ciepła tj. z temperaturą wody 35-37 stopni C, może trwać do 20-30 minut, kąpiel letnia (30-35 stopni) oraz kąpiel gorąca (38-42 stopnie) nie powinny trwać dłużej niż 10 minut;

Zimowa kąpiel – podsumowanie

Jeśli kąpiele staną się naszym częstym rytuałem, to z pewnością jeszcze bardziej mogą zyskać uroku, jeżeli z nadejściem wiosny i lata postaramy się o samodzielne zbiory ziół. Na początku wiosny, kiedy przyroda budzi się do życia, w roślinach znajduje się wiele cennych składników. Wykorzystując te najwcześniejsze dary natury, najlepiej wrzucać je bezpośrednio do kąpieli lub chwilę zaparzyć (bez gotowania). Osoby, którym warunki mieszkaniowe nie pozwalają na posiadanie wanny, mogą wykorzystać podane przepisy do obmywań ciała lub kąpieli częściowych (np. stóp lub dłoni). Pamiętajmy, aby po naszych zabiegach nie wycierać skóry i poczekać do jej wyschnięcia, aby jak najwięcej składników roślinnych wchłonęło się. Jeżeli mamy problem z nadmierną suchością skóry, do kąpieli możemy dodać trochę mleka lub oleju roślinnego.

Pozostaje mi jeszcze życzyć, by każdemu udało się choć raz w tygodniu zarezerwować chwilę czasu na relaks w domowym spa, a wszelkie korzyści płynące z „zażywania” kąpieli z pewnością szybko nam się ujawnią!

Opracowała

Ela Typek

4 sposoby na to jak nie dać się przeziębieniu

Każdy z pewnością się zgodzi, iż zima to nie najmilsza pora roku. Krótkie dni, najczęściej pozbawione słońca, niskie temperatury i przenikliwe wiatry czyli jednym słowem niezachęcająca do spacerów i przebywania na świeżym powietrzu aura pogodowa. Ale jeśli zależy nam na prawidłowym funkcjonowaniu naszego organizmu i zachowaniu zdrowia w zimie musimy walczyć z wygodnictwem!

Wirusy i bakterie czyli ogólnie mówiąc zarazki, tylko czekają na wyziębienie naszego organizmu i spadek odporności. Te czynniki ułatwiają im wtargnięcie i otwierają drogę do zasiedlenia naszego ustroju. Podczas kontaktu z zimnem dochodzi do skurczu naczyń krwionośnych. Jeśli nie jesteśmy odpowiednio zahartowani naczynia nie potrafią poradzić sobie z niskimi temperaturami. Zbyt długo trwający skurcz powoduje niedokrwienie i wyziębienie błony śluzowej nosa i całego układu oddechowego. Tym samym pierwsza furtka dla zarazków zostaje otwarta.

Jak nie dać się przeziębieniu – sposób nr 1 – HARTOWANIE

Aby zapobiec takim wydarzeniom musimy hartować nasz organizm, czyli przystosować nasze naczynia do zmiennych temperatur. Prawidłowo reagujące naczynia krwionośne, pod wpływem zimna kurczą się na chwilę, po czym powinien nastąpić ich rozkurcz zapewniający odpowiedni dopływ krwi do narządów. Do hartowania najlepiej przystąpić wówczas gdy jesteśmy zdrowi, a nawet zacząć przed sezonem zimowym. Jednym z najprostszych sposobów są naprzemienne zimne i ciepłe prysznice. Oczywiście bardzo trudno zdobyć się na takie „bohaterstwo”! Ale na początek wystarczy, że będziemy polewać same łydki lub stopy. Można również nalać zimną wodę do wysokości kostek i chwilę w niej podreptać (wskazane jest to również u dzieci). Takie domowe brodzenia w zimnej wodzie najlepiej wykonywać po obiedzie lub wieczorem przed spaniem. Ćwiczenie to nie powinno trwać dłużej niż 1 minutę. Polewanie dolnej części nóg może okazać się również pomocne dla osób mających problemy z zasypianiem czy migreną. Problemy te często wynikają z nadmiernie ”rozgrzanej” głowy, a dzięki zimnym prysznicom krew z górnych części ciała zostaje odciągnięta. Wszystkie te czynności wykonujemy po obmyciu się ciepłą wodą. Najlepiej powtórzyć je kilkukrotnie, kończąc zawsze na zimnym polewaniu. Zimne prysznice to również najlepszy sposób na jędrną skórę. A jeśli polewania połączymy z zabiegiem szczotkowania– cellulit nie ma prawa bytu na naszym ciele! Pamiętajmy jednak, że masaże zaczynamy od stóp i przesuwamy się w kierunku serca. Za sprawą takich zabiegów układ krwionośny zostaje „zdopingowany” do większego wysiłku, a komórki zaopatrzone w większą porcję tlenu. Dzięki czemu lepiej przyswajają składniki odżywcze i jednocześnie szybciej pozbywają się toksyn.

Jeszcze inną metodą na zahartowanie organizmu, polecaną przez naturoterapeutów jest ….dreptanie boso po śniegu! Zabieg ten początkowo może trwać jedynie pół minuty. Z czasem stopniowo zwiększamy naszą ”śniegoterapię” aż do 5 minut. Po zakończeniu dreptania należy dokładnie wytrzeć stopy lekko je masując, warto nasmarować je kremem do stóp,  a następnie ubrać ciepłe skarpety najlepiej z grubej szorstkiej wełny (takie jakie robią góralki).

Jak się nie dać przeziębieniu – sposób nr 2 – BEZ ŚNIADANIA ANI RUSZ!

Zanim jednak wyjdziemy z domu, niezależnie od tego czy boso czy w obuwiu musimy pamiętać o śniadaniu (koniecznie ciepłym!). Najlepszą propozycją, gwarantującą długo utrzymujące się ciepło w brzuszku, są owsianki i kaszki z dodatkiem bakalii i rozgrzewających przypraw. W wersji słonej wykorzystujemy warzywa, natkę pietruszki lub tymianek. A do tego jako dodatki: ser i oliwa lub olej- świeżo polane.

Jak się nie dać przeziębieniu – sposób nr 3 – PAMIĘTAJ O CZOSNKU

W zimie również pamiętamy o tak ważnej przyprawie jaką jest czosnek! To jeden z najsilniejszych naturalnych środków bakteriobójczych, niejednokrotnie sprawdzający się lepiej niż antybiotyki. Czosnek najlepiej spożywać w postaci jak najświeższej nie poddanej obróbce termicznej. A to z tego względu, iż substancje czynne są składnikami lotnych olejków. Właściwości czosnku znane były już naszym przodkom, którzy ząbki czosnku w postaci koralików zakładali dzieciom na szyję. Ulatniający się olejek udrażniał drogi oddechowe i działał bakteriobójczo. Dziś również nie ma przeszkód aby stosować czosnek nie tylko do jedzenia ale również inhalacji (zwłaszcza w sytuacjach, gdy nasza wątroba nie najlepiej go toleruje).

Jak się nie dać przeziębieniu – sposób nr 4 – KONIECZNA ROZGRZEWKA

Jeśli mimo hartowania i wszelkich zapobiegliwości odczujemy iż nasz organizm został zaatakowany przez drobnoustroje, nie wszystko musi być stracone. Pojawiające się dreszcze, drapanie w gardle i gwałtowne kichania, to znak iż nasz organizm jest w stanie gotowości do obrony i próbuje wyrzucić intruzów. Musimy mu pomóc i to bezzwłocznie! Jak najszybciej należy przystąpić do rozgrzewania naszego ciała. Jeśli jesteśmy w pracy to do dyspozycji mamy ciepłą herbatę z przyprawami. Najlepiej z imbirem. Dobrze również sprawdzają się aromatyczne przyprawy: goździki, cynamon, kardamon. No i oczywiście czosnek-pod warunkiem, że nasi współtowarzysze nie wyrażają sprzeciwu. Ale wystarczy, że wszyscy zaaplikują sobie tę kurację. Wówczas na czosnkowy zapach nikt już nie protestuje bo nie jest odczuwalny. Jeśli jesteśmy już w domu, musimy zintensyfikować nasze rozgrzewania i wypędzania chorób! Przygotowujemy gorącą kąpiel z dodatkiem soli leczniczych i kilku kropel olejku eterycznego lub moczeniu poddajemy same stopy. Do tego gorące napoje. Do wyboru: wino grzane z przyprawami i podane z miodem albo ziołowa herbatka z kwiatu lipy i bzu czarnego- również z dodatkiem przypraw. Lipa, bez czarny a także maliny działają napotnie, co jest bardzo korzystne. Należy tylko jeszcze cieplutko się ubrać i wskoczyć pod pierzynkę! Jeśli dobrze się wypocimy choroba nie powinna się rozwinąć. Wraz z potem zostają wydalone toksyny, dlatego tez piżamy i pościel powinno się zmienić. Dodatkowo klatkę piersiową i kończyny nacieramy rozgrzewającymi maściami. Gdy pobolewa nas już gardło, nacieramy również szyję i owijamy ciepłym szalem.

A jeśli do tego mamy możliwość na jednodniowy choć odpoczynek, pozostanie w domu i kuracje herbatkami ziołowymi oraz czosnkiem to z pewnością żadne przeziębienie nie rozwinie się w poważniejszą chorobę!

Opracowała

Ela Typek

Dlaczego pokochaliśmy brzozy ?

Dlaczego pokochaliśmy brzozy? – kilka słów na wstępie

Czy znane nam są drzewa, które rosną w naszym najbliższym otoczeniu? Czy potrafilibyśmy wymienić kilka gatunków rosnących w pobliżu domu, szkoły, pracy? Chyba szkoda pytać…Wszyscy wiemy jak to jest! Pośpieszne tempo życia, coraz to nowsze, bardziej absorbujące zajęcia i obowiązki nie pozostawiają nam czasu na rozglądanie się wokół. Ale może czasami warto poznać najbliższych „sąsiadów”?! Nie da się ukryć, że okres kiedy drzewa są bezlistne, a poza tym jest zimno, nie sprzyja zawieraniu znajomości i bliższym zapoznawaniu się z przedstawicielami królestwa roślin. Ale jest jedno takie drzewo, które z pewnością wszyscy znają i potrafią rozpoznać nawet z daleka. A jest nim…BRZOZA.

Dlaczego pokochaliśmy brzozy ? – Na szczęście, na zdrowie i…ochronę przed robactwem

Jeśli zauważymy w naszym najbliższym otoczeniu brzozę mamy szczęście! Tak przynajmniej twierdzili nasi przodkowie, którzy w większym stopniu niż my teraz odczuwali łączność z przyrodą. A brzoza była jednym z ważniejszych drzew w naszej kulturze. Wierzono, że jej obecność zapewnia szczęście i zdrowie domownikom. Już w trakcie budowy domu, pozostawiano w przednim rogu gałązkę brzozową, aby przyszli mieszkańcy mieli zapewnioną wszelką pomyślność. Brzoza szczególnie przypisana była płci żeńskiej. Chore dziewczynki w wieku niemowlęcym, zanoszone były pod to drzewo z prośbą o uzdrowienie. Kiedy niemowlę płci żeńskiej często płakało a przyczyna była trudna do ustalenia, pod brzozą wypowiadano prośbę: święte drzewo, zielona brzozo, weź od ….(wymawiano imię dziewczynki) płacz, strąć z niej, daj zdrowie. Z drewna brzozowego robiono także kołyski, aby uchronić dziecko przed wszelkim ”złem” i zapewnić mu dobry rozwój. Nie zapominano także o zdrowiu zwierząt, i w tym celu, zanim wprowadzono do nowej stajni konia, przed progiem zakopywano polano brzozowe. Użycie drewna brzozowego przy pieczeniu chleba, miało zapewnić idealną biel wełny młodych jagniąt. Z kolei gałązki wetknięte w pola ze zbożem czy zagony z warzywami, miały przynosić obfite plony i chronić przed wszelką „zarazą”- gryzoniami, ptakami, gąsienicami.

Brzoza była wykorzystywana nie tylko jako symbol w różnych obrzędach.

Dlaczego pokochaliśmy brzozy ? – zastosowanie w kosmetykach

Preparaty zawierające ekstrakty z kory brzozy pomocne będą szczególnie w problemach skórnych. Już sam ekstrakt z kory brzozy może być doskonałym kosmetykiem stosowanym na co dzień, chroniąc naszą skórę przed przedwczesnym starzeniem, a także pomagając w walce z przebarwieniami, czy zmarszczkami. Jeśli zależy nam na dodatkowym nawilżeniu czy natłuszczeniu naszej skóry, wystarczy sięgnąć po odpowiedni krem zawierający wyciągi z kory brzozy.

Jak dbać o skórę zimą – co warto wiedzieć?

Jak dbać o skórę zimą?

Każda pora roku przynosi nam odmienne warunki pogodowe. Ze zmianami tymi w pierwszej kolejności musi radzić sobie nasza skóra. Szczególnie dużo „problemów” może mieć zimą. Narażona jest nie tylko na wilgoć i zimno, a czasem nawet silny mróz, ale także z drugiej strony na sztucznie wytworzone ciepło pomieszczeń. Dodatkowo przylegające do skóry ubrania utrudniają jej należyte dotlenienie. Ale od czego są właściciele?! Każdy z nas może coś zrobić by pomóc swej skórze zimą, by zapewnić jej prawidłowe funkcjonowanie. I nie ma co zwlekać, zanim okaże się, że jesteśmy posiadaczami suchej, łuszczącej się i swędzącej powłoki! Lepiej zapobiegać niż leczyć, jak głoszą medyczne przestrogi.

Jak dbać o skórę zimą – jakich kosmetyków używać?

A zatem: po pierwsze pamiętamy o doborze właściwych kosmetyków. Zimą musimy zwrócić uwagę by kremy, które stosujemy wychodząc z domu, bazowały na tłustych i półtłustych podłożach. A do tych należą: masła, woski i oleje roślinne-zapewniają one wraz z dodatkowymi składnikami (alantoina, D-panthenol, ekstrakty roślinne ) prawidłowe odżywienie skóry i jednocześnie ochronę przed zimnem. Krem nakładamy pół godziny przed wyjściem, obserwując czy skóra wchłonęła potrzebną ilość. Jeśli jest bardzo sucha aplikację powtarzamy. W słoneczne dni, szczególnie jeśli wybieramy się w góry powinniśmy pamiętać o zabezpieczeniu w postaci filtru przeciwsłonecznego. Najlepszą ochronę przeciwko promieniom UV zapewnią nam kremy z naturalnym filtrem mineralnym.

Niezbędnik zimowy to pomadka ochronna. Zwłaszcza jeśli posiada składniki roślinne- nie tylko zapewni prawidłowe nawilżenie ust ale będzie również skuteczną ochroną przed wirusami i bakteriami.

Pamiętajmy również o skórze dłoni. I w tym przypadku sprawdzamy czy nasz krem do rąk zrobiony jest na podłożach, które zabezpieczą nas przed odmrożeniami.

Po powrocie do domu musimy poświęcić chwilę czasu na kosmetyczne rytuały. Po oczyszczeniu twarzy przy pomocy toniku lub żelu do mycia nakładamy odżywczy krem lub maseczkę samodzielnie przygotowaną. Baczną uwagę powinniśmy zwrócić na nasze dłonie i stopy. Te dystalne części naszego ciała szczególnie narażone są zimą. Aby zachować gładką, zdrową i prawidłowo funkcjonująca skórę, od czasu do czasu powinniśmy poświęcić im więcej uwagi. Można na przykład pokusić się o odżywcze kąpiele ziołowe z dodatkiem oliwy lub innych olei. Takie kąpiele najlepiej przygotować w miedniczkach. W przypadku stóp zalecane jest używanie odżywczych kremów, które zadbają o odpowiednie nawilżenie skóry.

Jak dbać o skórę zimą – zdrowa cera

Obserwujmy naszą skórę i jej potrzeby zimą, aby na wiosnę wyglądała równie świeżo jak budząca się przyroda! Przede wszystkim pamiętajmy, że nasza skóra lubi kontakt ze świeżym powietrzem, nawet zimnym. Zimno pobudza krążenie krwi, a co się z tym wiąże dostarczanie do skóry składników odżywczych i tlenu. Jeśli nie jesteśmy posiadaczkami cery naczyniowej, możemy zafundować sobie codzienny kontakt z zimnem także w domu. Wystarczy dwa razy dziennie obmywać twarz z zimna wodą. Wiele znanych z urody kobiet, poleca zimną wodę jako najlepszy kosmetyk!

Jak dbać o skórę zimą – czas na relaks

W zimie można również poświęcić więcej czasu na odrobinę relaksu! Miejmy na uwadze, że to nie tylko sama przyjemność, ale także wzmocnienie naszej odporności i pomoc dla naszej skóry w odzyskaniu równowagi fizjologicznej. Jeśli nie należymy do osób, które są posiadaczami wanien, możemy stosować nawilżające maseczki do twarzy lub masła do ciała. Tego typu produkty nie tylko nawilżają skórę ale dostarczają im naturalnych składników odżywczych i kosmetycznych, bez szkodliwych konserwantów.

Jak dbać o skórę zimą – dieta i ruch

Nie zapominajmy także o diecie i ruchu. Zima nie zwalnia nas od „obowiązku” spożywania warzyw i owoców. Jeśli mamy obawy czy kupione w sklepie produkty należą do najzdrowszych możemy postarać się o własne witaminki. Chociażby posadzić w doniczce cebulę czy pietruszkę-i już mamy zdrowiutki szczypiorek i natkę! Do tego kiełki różnych nasion-najbogatsze źródło witamin, minerałów i białka. Takie świeże witaminy to najlepsze źródło antyoksydantów, które chronią naszą skórę przed starzeniem. Również bardzo ważnym czynnikiem jest ruch. Może być on zapewniony w postaci spaceru lub gimnastyki w domu w przewietrzonym pokoju. Każda umiarkowana dawka wysiłku regularnie dostarczanego jest bodźcem dla komórek mięśniowych do odpowiedniego napięcia. Jest to kwestia ważna dla ogólnej sprawności a także zdrowia i urody na dłuższe lata.

Jak dbać o skórę zimą – sen

I jeszcze zagadka i jeden ważny punkt do zapamiętania dla zapewnienia zdrowej cery! To jest to co misie zimą lubią najbardziej ….TAK! Hmmmmmm….nie ma co ukrywać! Nasza skóra bardzo lubi kiedy dogadzamy jej snem:) ale myślę, że do tego nikogo nie trzeba zachęcać?!

Opracowała

Ela Typek

Zastosowanie cynamonu – zimowa propozycja

Jesienno-zimowy sezon to najlepszy czas, aby zaprosić do swoich domów egzotyczne przyprawy. Zastosowanie cynamonu do porannej kawy, herbaty czy kakao rozgrzeją nas od środka, dodając otuchy do wyjścia z domu. Również wieczorem pozwolą na miłe zakończenie dnia, jako dodatek do grzanego wina. Ale nie tylko przyjemności wiążą się z przyprawami! Pamiętajmy, że ich stosowanie niesie za sobą walory lecznicze. Tak! To jest możliwe, lekarstwa mogą być przyjemne! Rzadko się to zdarza w przypadku medykamentów aptecznych, lecz wybierając naturalne metody leczenia, możemy połączyć przyjemne z pożytecznym!

Zastosowanie cynamonu – Król(owa) wśród przypraw…

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że wśród przypraw prym wiedzie cynamon. Z jego zapachem i walorami smakowymi trudno konkurować pozostałym „korzeniom” (tak niegdyś określano przyprawy egzotyczne). Z pewnością każdy z nas posiada ulubioną potrawę czy też deser z cynamonem. Ba! Są nawet tacy, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez tej przyprawy!

A Czy wiemy jak daleką podróż odbył cynamon zanim trafił na sklepowe półki i do naszych kuchni? Otóż…kora cynamonowa strzeżona jest przez Cynamonowe Ptaki żyjące w Arabii. Owe tajemnicze Ptaki przynoszą w dziobach drogocenną korę z dalekich nieznanych nikomu krain i budują z nich gniazda, które ukryte są wśród górskich stromych skał. Zdobycie tej przyprawy graniczy niemal z cudem, a wszyscy śmiałkowie muszą liczyć się z utratą życia!

Czy ktoś uwierzył w tę opowiastkę? Wątpię…Ale jakieś 400 lat temu takimi historiami raczeni byli wszyscy, którzy nabywali cynamon od zamorskich kupców. Uzasadniona była wówczas wysoka cena tej przyprawy. Na zakup mogli pozwolić sobie jedynie najzamożniejsi, uboższej części społeczeństwa pozostawało sycić się jedynie widokiem i opowieściami.

Zastosowanie cynamonu – Z dalekiego Cejlonu

Dziś w powyższą opowiastkę nie uwierzy nawet przedszkolak. W dobie Internetu i szybkiej komunikacji, chyba nie ma już miejsca na ziemi do którego nie udałoby się dotrzeć, nawet nie wychodząc z domu. Dzięki kamerom internetowym w kilka sekund możemy znaleźć się chociażby na….Cejlonie. A właśnie ta wyspa jest ojczyzną cynamonowca cejlońskiego (Cinnamomum zeylanicum). Cynamonowce to wiecznie zielone drzewa dorastające do 20 metrów wysokości. W stanie naturalnym występują w górskich tropikalnych lasach na wysokości 900-2000 m n.p.m. Do celów przemysłowych prowadzone są plantacje i wówczas drzewka osiągają niewielkie rozmiary. Korę cynamonu, którą znamy w postaci tak zwanych ”lasek” , pozyskuje się najczęściej z odrośli korzeniowych. Po usunięciu liści i bocznych gałązek nacina się korę na obwodzie a następnie wzdłuż, zdejmując kawałki długości 30-100 cm. Surowiec pozostawia się na pewien czas w stertach w celu przeprowadzenia fermentacji, po czym usuwa warstwy korka i kory pierwotnej. Kolejnym etapem jest suszenie naprzemienne na słońcu i w cieniu. W tym procesie warstwy łyka zwijają się obustronnie, tworząc rurki. Znane nam ze sklepu „laski” to kilka rurek poskładanych jedna w drugą.

Zastosowanie cynamonu – Nie tylko przyprawa

Cynamon kojarzy nam się głównie jako przyprawa ubogacająca smak i wprowadzająca niezapomniany aromat naszych potraw. Tymczasem 200 lat temu cynamon dostępny był przede wszystkim w aptekach. Wykorzystywany był jako komponent poprawiający smak i zapach przygotowywanych lekarstw. Właściwości cynamonu nie obce były już starożytnym Egipcjanom, którzy wykorzystywali olejek cynamonowy do balsamowania zwłok. W świątyniach zaś, kora zapalana była jak kadzidło. W średniowieczu kora cynamonowa traktowana była jak talizman. Dziś kory cynamonu nie kupimy już w aptece. Jedynie ozdobne naczynia w muzeach farmacji z napisem cortex cinnamomi czy oleum cinnamomi, mogą pomóc naszej wyobraźni przenieść się w minione czasy.

Warto pamiętać iż sproszkowany cynamon, zwłaszcza po długim przechowywaniu w nieszczelnych opakowaniach, będzie mieć słabsze właściwości niż cynamon w laskach. Dzieję się tak, ponieważ olejki zgromadzone w specjalnych komórkach olejkowych, szybciej „uciekają” z roztartej przyprawy niż z całej laski. Tak więc jeśli zależy nam na jak najlepszych walorach smakowych i zapachowych, powinniśmy dbać o nasze przyprawy, odpowiednio je przechowując!

Zastosowanie cynamonu – kosmetyki

Nie tylko w kuchni spotkamy się z cynamonem. Olejek cynamonowy, zakupiony w aptece lub sklepie z eko-produktami, możemy wykorzystywać również do aromatyzacji powietrza. A najwięksi wielbiciele cynamonowego zapachu, mogą cieszyć się częściej bliskością tej przyprawy. Oczywiście można nosić przy sobie kawałek laski…. Ale jest jeszcze lepszy sposób! A to za sprawą kosmetyków. Istnieją kosmetyki, które zawierają w swoim składzie cynamon a są nimi np: pomadki ochronne,  żele pod prysznic, balsamy do ciała, peelingi do ciała, olejki a nawet żele do mycia rąk.

Szczotkowanie ciała na sucho – co warto wiedzieć?

Wiemy, że o skórę twarzy trzeba dbać. Większość z nas pamięta o codziennym oczyszczaniu czy kremowaniu twarzy. Ale czy pamiętamy o pielęgnacji skóry całego ciała? Ono też tego potrzebuje.
Przede wszystkim musimy pamiętać o piciu odpowiedniej ilości wody – woda to życie. Kiedy będziemy dbać o odpowiednie nawodnienie, skóra odwdzięczy się nam wewnętrznym blaskiem. Aby była w dobrej kondycji podstawą jest odpowiedni peeling. Ścieranie martwego naskórka prowadzi do usunięcia nadmiaru sebum i zanieczyszczeń ze skóry. Pobudza krążenie oraz stymuluje powstawanie nowych komórek. Dzięki temu skóra ma ładniejszą barwę, jest milsza w dotyku i po prostu wygląda lepiej. Peeling to również doskonały początek pielęgnacji. Tak przygotowana skóra dużo dokładniej przyjmie składniki aktywne zawarte w balsamach czy olejach.

Szczotkowanie ciała na sucho – co warto wiedzieć?

Szczotkowanie ciała na sucho to jednocześnie peeling i masaż dla naszej skóry. Warto poświęcić parę minut dziennie, bo efekty mogą nas zaskoczyć. Jeśli nie znacie tej metody, może wydawać się Wam to dziwne, że masaż skóry za pomocą szczotki powinien odbywać się na sucho. Na początku może być to nieprzyjemne, ale z czasem skóra się przyzwyczai, a nawet pokocha tę metodę masażu. Sposób ten wywodzi się z Azji i jest bardzo popularny w ajurwedzie oraz medycynie chińskiej. To łatwy, tani i przyjemny zabieg na zadbanie o swoje ciało. Niech szczotkowanie na sucho stanie się Waszym codziennym rytuałem! Zarówno ciało jak i umysł, będzie z tego powodu zadowolone.

Zalety szczotkowania na sucho

Zalet szczotkowania na sucho jest wiele. Przede wszystkim przeciwdziała rozstępom i redukuje celulit — skóra dzięki masażom staje się ujędrniona i bardziej napięta. Szczotkowanie to również peeling — pozwoli on pozbyć się martwego naskórka, wygładzi i zwalczy problem wrastających włosków. Taki masaż poprawi również krążenie krwi, zmniejszy powstawanie obrzęków i może być pomocny przy bolących stawach. To również sposób na detoks, masaż ten wpływa na polepszenie ruchu limfy, przez co pomaga w pozbyciu się toksyn, a tym samym wspiera również układ odpornościowy. Co bardzo ważne — to doskonały sposób na relaks! Rozgrzana i oczyszczona w ten sposób skóra będzie cudownie przygotowana na dalsze etapy pielęgnacji. Dużo efektywniej wchłonie substancje zawarte w kosmetykach, dzięki czemu możemy liczyć na ich lepsze działanie.

Jak się za to zabrać?

  • Masaż rozpoczynamy od stóp. Wykonujemy długie, dokładne ruchy w kierunku pięt, ciągnąc je wyżej i wyżej. Musimy pamiętać o zasadzie w kierunku serca. Nacisk szczotki do skóry manewruj według swoich preferencji. Z czasem będziesz pewnie bardziej odporna na ostre włosie szczotki.
  • Kolejno szczotkuj nogi posuwistym ruchem w stronę serca. Dzięki temu usprawnisz przepływ limfy.
  • Nadszedł teraz czas na masaż brzucha. Rób to kulistymi ruchami.
  • Kieruj się wyżej i klatkę piersiową również masuj delikatnie, kulistymi ruchami.
  • Do masażu pleców przyda się szczotka z nieco dłuższym uchwytem. Kieruj się od pośladków aż po samą szyję.
  • Teraz czas na ręce — kieruj się od koniuszków palców po same ramiona.
  • Po zakończonym masażu Twoja skóra gotowa jest na kolejne etapy pielęgnacji. Warto tutaj użyć olejku do ciała, który doskonale nawilży ciało, a dzięki zapachowi ukoi też zmysły. Jeśli wolisz korzystać z balsamów czy kremów, nie ma problemu, dobierz kosmetyk do swoich potrzeb i preferencji.

Specjalnie dla osób, które dopiero zaczynają przygodę ze szczotkowaniem ciała na sucho przygotowaliśmy specjalny zestaw VIANEK z dokładnym harmonogramem zadań na 4-tygodniową pielęgnację. Zestaw pomoże Ci nie tylko ujędrnić ciało i pozbyć się cellulitu, ale także poprawić nawilżenie wygładzić skórę.

Pielęgnacja dłoni – 5 przepisów na domowe SPA

Pielęgnacja dłoni, dlaczego jest tal ważna? Dłonie to ta partia ciała, która w największym stopniu wystawiona jest na działanie szkodliwych czynników. Zbudowana jest m.in. z ochronnej warstwy hydrolipidowej, ale posiada zdecydowanie mniej gruczołów łojowych, co sprawia że podskórna warstwa tkanki tłuszczowej jest cieńsza i wraz z upływem lat dodatkowo zanika.
Sprzątanie, pranie, zmywanie i używane przez nas detergenty niszczą jakże wrażliwą skórę rąk. Dochodzi do uszkodzenia płaszcza lipidowego skóry, który, jak wiemy, stanowi naturalną barierę i chroni przed utratą wilgotności. W efekcie skóra staje się przesuszona, pęka, pojawiają się zaczerwienienia. Taka skóra starzeje się znacznie szybciej niż powinna. Dlatego właśnie na dłoniach najwcześniej widać efekty starzenia się. Jak dbać o dłonie i zapobiegać dalszym uszkodzeniom? Kluczowa jest odpowiednia pielęgnacja dłoni.

Pielęgnacja dłoni

Myjmy nasze ręce letnim strumieniem wody, przez co najmniej 15 sekund. Mycie gorącą i zimną wodą nie wchodzi w grę. Zgodnie z zaleceniami WHO, prawidłowe mycie rąk powinno obejmować również nadgarstki. Do mycia wybieramy delikatne żele myjące lub naturalne mydła w kostce. Te najlepsze dla naszej skóry oraz do pielęgnacji dłoni, to zazwyczaj szarozielone, beżowe, wyrabiane ręcznie i w stu procentach naturalne. Nie zawierają one kompozycji zapachowych, barwników, konserwantów, ani substancji pochodzenia zwierzęcego. Wytwarzane m.in. z mieszanki oleju z oliwek, oleju migdałowego czy kokosowego, w połączeniu z różnymi naturalnymi dodatkami (lawenda, rozmaryn, kakao) doskonale nawilżą skórę. Efekty będą widoczne po pierwszym użyciu. Po umyciu dłoni należy je dokładnie wytrzeć (wilgoć powoduje szybsze wysuszanie i pierzchnięcie skóry). Po każdym takim zabiegu w ręce wcieramy odpowiedni krem, jako podstawa pielęgnacji dłoni.

Krem to podstawa

Odpowiednio dobrany krem do typu naszej skóry dłoni, gwarantuje właściwą jej ochronę i pielęgnację dłoni.

  • Nawilżający – dla skóry suchej i normalnej. Bardzo często zawiera w swoim składzie oleje roślinne, poprzez co intensywnie nawilża skórę i pielęgnuje dłonie.
  • Odżywczy – przeznaczony do skóry bardzo suchej, spękanej. Najczęściej wzbogacony w spore ilości witaminy E i A. Dzięki regularnemu stosowaniu odżywi skórę i ukoi podrażnienia.
  • Regenerujący – gęsty, często trudny to wtarcia, przez co trwalej przylega do skóry. Najlepiej używać go na noc, działanie kremu wzmocnimy zakładając bawełniane rękawiczki.
  • Ochronny – tworzy na skórze niewidzialną powłokę, która chroni przed agresywnym działaniem wiatru, promieni słonecznych, mrozu, czy odczynników chemicznych.
  • Przeciwzmarszczkowy – stosowany, gdy na naszej dłoni pojawiają się zmarszczki, a skóra przestaje być jędrna. Zapobiegnie utracie wiotkości i elastyczności, a dzięki temu zredukuje zmarszczki do minimum.

Pamiętajmy o…

Gdy jest zimno pamiętamy o noszeniu rękawiczek. Nie myjemy dłoni bezpośrednio przed wyjściem z domu i nakładamy krem ochronny. W pielęgnacji dłoni to podstawa. Aby chronić nasze dłonie i paznokcie, wszystkie prace takie, jak np: zmywanie naczyń, wykonujmy w ochronnych rękawiczkach. Raz w tygodniu zafundujmy naszym dłoniom peeling oraz odżywczą maseczkę. W drogeriach i gabinetach kosmetycznych dostępne są specjalne świece służące do pielęgnacji dłoni, w skład których wchodzą naturalne tłuszcze i woski. Po zapaleniu takiej świecy, to co się wytopi, należy wsmarowywać w skórę rąk. Nie zapominajmy też o paznokciach.

Kilka porad

Dla nich najlepszy będzie olejek ze słodkich migdałów, który z odrobiną soli wtarty w paznokcie – wzmocni je, oraz odżywi suchy, pękający naskórek wokół płytki paznokciowej. Zapomnijmy o pilniku metalowym, sprzyja on rozdwajaniu paznokci. Tu dobrze sprawdzą się pilniki – kryształowy lub szklany. Dzięki swojej strukturze nie uszkodzą paznokci, nawet tych bardzo cienkich i kruchych. Paznokcie opiłowujemy tak, aby miały kształt migdała lub wydłużonego prostokąta. Odżywka naniesiona na paznokcie wzmocni płytki, a jednocześnie uchroni je przed działaniem środków chemicznych i niektórymi urazami. Nasze ręce ucieszą się również z masażu, który poprawi krążenie krwi, a tym samym pobudzi skórę, uelastyczni ją i rozluźni napięte mięśnie. Masaż zaczynamy od głaskania, używając przy tym małej ilości kremu do rąk. Wykonując ruchy koliste pocieramy o siebie zarówno wierzch jak i spód dłoni. Gdy dłonie będą rozgrzane przechodzimy do ugniatania. Za pomocą kciuka i palca wskazującego jednej dłoni ugniatamy paliczki drugiej dłoni. Kulistymi ruchami uciskamy i rozpychamy przestrzenie międzykostne. Masaż kończymy głaskaniem.

Zabiegi

Często na naszych dłoniach pojawiają się różnego rodzaju plamy, nie zawsze są one związane ze starzeniem się skóry rąk. Na ten defekt skórny, oprócz profesjonalnych zabiegów w gabinecie kosmetycznym, pomogą też kremy zawierające w swoim składzie kwas migdałowy. Kwas ten działa peelingująco, a więc usuwa martwe komórki naskórka, a do tego lekko rozjaśnia plamy. Efekt głębokiej regeneracji jest zwykle widoczny już po pierwszym zastosowaniu tego rodzaju peelingu powierzchniowego. Kwas migdałowy znacząco rozjaśnia nieregularne przebarwienia i przeciwdziała ich nawrotom. Jest to metoda dość delikatna, więc nie powoduje podrażnień i jest polecana nawet dla osób o skórze wrażliwej. Ponadto złuszczanie z wykorzystaniem kwasów możemy wykonywać o każdej porze roku.

Domowe Spa

  • Maseczka natłuszczająca
    Podgrzewamy odrobinę oliwy z oliwek z dodatkiem kilku kropli cytryny. Wcieramy maseczkę w skórę dłoni. Oliwa natłuści skórę rąk, a jej składniki odżywcze dodatkowo ją wzmocnią. Zawarte w niej witaminy A i E będą działały przeciwstarzeniowo. Cytryna wpływa kojąco, rozjaśni skórę i uelastyczni ją. Podgrzanie zwiększy efekt owej mikstury, co spowoduje że będzie się lepiej wchłaniała.
  • Złuszczający peeling
    Aby wykonać domowy peeling do rąk, będziemy potrzebować łyżki oliwy z oliwek i łyżki cukru najlepiej brązowego. Cukier możemy zastąpić startymi migdałami. Mieszankę wcieramy wykonując koliste ruchy, następnie spłukujemy ciepłą wodą. Po peelingu dobrze jest nałożyć maseczkę. Smarujemy dłonie grubą warstwą, owijamy je folią i przykrywamy ręcznikiem. Po upływie 10–15 resztki preparatu usuwamy.
  • Maska kojąca
    Tu bardzo dobrze sprawdzą się płatki owsiane, które zalane gorącym tłustym mlekiem, stworzą papkę. Ową papką, gdy wystygnie, przykrywamy nasze dłonie na pół godziny. Następnie zmywamy. Płatki owsiane zawierają substancje śluzowe, które działają przeciwzapalnie i łagodząco na skórę.
  • Zioła dla rąk
    Zalewamy wrzątkiem dwie saszetki kwiatów nagietka. Gdy napar przestygnie, zanurzamy w nim dłonie, po 10 minutach dokładnie je wycieramy. Nagietek zawiera m.in. witaminę C, a także karotenoidy i triterpeny, które działają regenerująco i ochronnie na skórę.
    Z dwóch łyżek siemienia lnianego robimy wywar. Gotujemy przez 5 minut. Gdy wywar przestygnie, moczymy w nim dłonie 15–20 minut, potem osuszamy i smarujemy kremem nawilżającym. Siemię jest bogate m.in. w roślinne śluzy i olej, które przyśpieszają gojenie się drobnych ranek na skórze, zmiękczają ją i tworzą warstwę, zatrzymującą wilgoć w głębi skóry.

Autor Elżbieta Typek