5 Kosmetyków, których powinien używać Twój chłopak

Choć świadomość na temat męskiej pielęgnacji jest coraz większa, wciąż wiele mężczyzn podchodzi do niej z dużą dozą niepewności. Jeśli standardowa pielęgnacja Twojego partnera wciąż opiera się na użyciu żelu pod prysznic i dezodorantu, weź sprawy w swoje ręce i sama uzupełnij jego kosmetyczne zapasy! Wiemy, że przekonanie partnera do regularnej pielęgnacji nie jest łatwe, dlatego przygotowaliśmy kilka sprawdzonych tipów, które ułatwią Ci zadanie. 

Męska skóra – czy różni się od kobiecej?

Pierwszą rzeczą, którą warto zrozumieć, jest to, że męska skóra różni się nieco od kobiecej. Mężczyźni mają skórę grubszą od skóry kobiet nawet o 25%. To sprawia, że jest dużo bardziej odporna na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych i podrażnienia. Dzięki dużej ilości włókien kolagenowych, ich skóra jest bardziej sprężysta i elastyczna. Choć męska skóra marszczy się znacznie później, niż kobieca, nie oznacza to, że proces starzenia jej nie dotyczy. Zmarszczki, choć pojawiają się późno, są bardziej wyraziste i głębokie. Mężczyźni mają zwykle cerę tłustą, a zwiększone działanie gruczołów łojowych sprawia, że na ich twarzy częściej pojawiają się wypryski i zmiany trądzikowe. Dlatego pielęgnacja skóry męskiej jest równie istotna i wymagająca jak pielęgnacja skóry kobiecej.

Jakich kosmetyków powinien używać mężczyzna?

Teraz przejdźmy do sedna sprawy – jakie kosmetyki powinien posiadać Twój chłopak w swojej kosmetyczce? Czy powinien sięgać tylko po te, których opakowania z daleka krzyczą, że to produkt przeznaczony dla mężczyzn? Nie do końca. Choć kosmetyki w “męskich” opakowaniach są zwykle dostosowane do potrzeb męskiej cery, nie zawsze muszą służyć Twojemu partnerowi. Podobnie jak w przypadku kobiet, męska cera może mieć różne potrzeby, dlatego warto ją obserwować i zawsze dostosowywać produkty do obecnego stanu skóry.

W doborze męskich kosmetyków warto stosować zasadę minimalizmu. Przynajmniej na początku pielęgnacyjnej przygody. Jeśli rzucisz partnera na głęboką wodę i przytłoczysz go kosmetycznymi nowinkami, możesz szybko go zniechęcić. Na początek postaw na 5 niezbędnych produktów, które pomogą mu utrzymać cerę w świetnej kondycji.

Żel do mycia twarzy dla mężczyzn

Codzienne oczyszczanie twarzy to niezbędny element każdej pielęgnacji. Jeśli Twój partner do tej pory posiadał jeden kosmetyk do mycia ciała, włosów i twarzy – pora to zmienić. Często takie produkty zawierają drażniące detergenty, które mogą być przyczyną przesuszenia i podrażnień skóry twarzy. Twojemu chłopakowi przyda się pianka lub żel do mycia twarzy, dostosowany do jego rodzaju skóry. W męskiej pielęgnacji świetnie sprawdzi się Żel do mycia twarzy DUETUS. Produkt łagodnie, ale skutecznie oczyszcza skórę, usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, pozostawiając na twarzy przyjemne uczucie świeżości. Sprawdzi się w pielęgnacji cery tłustej, mieszanej, trądzikowej, zanieczyszczonej i wrażliwej. Posiada uniwersalny zapach i opakowanie w stonowanych barwach, które na pewno przypadnie do gustu Twojemu chłopakowi.

Męski tonik do twarzy

Mimo że to często pomijany krok, warto uwzględnić go w codziennej pielęgnacji męskiej cery. Regularne stosowanie toniku do twarzy może mieć wiele pozytywnych korzyści – to produkt, który odświeża skórę, usuwa resztki zanieczyszczeń i nadmiar sebum i przywraca skórze fizjologiczne pH. Jaki tonik dla mężczyzny wybrać? Jeśli skóra Twojego partnera się przetłuszcza, najlepiej taki o działaniu seboregulującym, np. Ziołowy tonik do twarzy DUETUS lub Normalizujący tonik do twarzy VIANEK lub oczyszczającym, np. Tonik złuszczający Acne Regulation FEEDSKIN.

Męskie kremy do twarzy

Krem na noc i krem na dzień to podstawa codziennej pielęgnacji i choć kobiety zwykle o niej pamiętają, mężczyźni już niekoniecznie. Krem do twarzy nie tylko pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, ale także dostarcza skórze odpowiednich składników odżywczych. Zadbaj o to, aby Twój partner używał kremów zarówno rano, jak i wieczorem – to niezwykle ważne w utrzymaniu skóry w dobrej kondycji. W pielęgnacji przetłuszczającej się, męskiej cery świetnie sprawdzą się kremy do twarzy DUETUS – na dzień i na noc o właściwościach matujących, do tej skłonnej do przesuszenia – duet kremów ALOESOVE.

Krem pod oczy dla mężczyzny

Jeśli Twój chłopak ma problem z workami lub cieniami pod oczami, warto zainwestować w krem pod oczy. Pomaga on nawilżyć delikatną skórę wokół oczu, poprawić jej elastyczność i w przyszłości – uniknąć powstawania nieestetycznych zmarszczek. W męskiej pielęgnacji świetnie sprawdzą się kremy pod oczy z kofeiną, która rozjaśnia cienie pod oczami, niweluje obrzęki i zmniejsza oznaki zmęczenia – np. Żel pod oczy ALOESOVE lub Serum pod oczy FEEDSKIN o przyjemnym zapachu kawy.

Olej do brody i wąsów

Jeśli Twój chłopak jest brodaczem, to kosmetyk, do którego nie będziesz musiała długo go przekonywać. Systematyczne stosowanie oleju do brody poprawi kondycję skóry i włosów, sprawi, że zarost będzie miękki i przyjemny w dotyku, a broda zdyscyplinowana i podatna na układanie. Wybierz jeden spośród naturalnych olei OLEIQ i podaruj partnerowi ze szczotką do czesania brody z naturalnego włosia – gwarantujemy, że ucieszy się z takiego prezentu!

Jak przekonać mężczyznę do regularnej pielęgnacji

Kupno odpowiednich kosmetyków do męskiej pielęgnacji twarzy to dopiero połowa sukcesu. Teraz pozostaje pytanie – jak przekonać chłopaka do regularnej pielęgnacji? Wiemy, że nie jest to proste zadanie, dlatego przygotowaliśmy kilka porad, które pomogą Ci osiągnąć sukces:

  • Zachęcaj partnera do wspólnej pielęgnacji: domowe SPA jest świetnym pomysłem na miłe spędzenie czasu we dwoje. Wytłumacz partnerowi, w jakiej kolejności i w jaki sposób powinien używać kosmetyków – dla niego niekoniecznie jest to tak banalne, jak dla Ciebie.
  • Razem wybierzcie odpowiednie kosmetyki: wspólnie przeanalizujcie potrzeby skóry, następnie przedstaw partnerowi kilka opcji, a ostatecznego wyboru niech dokona sam. Pamiętaj, że pielęgnacja ma być dla niego przyjemnością, nie przykrym obowiązkiem. Do niczego go nie zmuszaj – pozwól na samodzielne podejmowanie decyzji.
  • Podkreśl korzyści: Przypomnij partnerowi, że regularna pielęgnacja pomaga zachować młodszy wygląd i uniknąć nieprzyjemnych problemów skórnych – wytłumacz, jak działają poszczególne kosmetyki i wyjaśnij, jak mogą pomóc w rozwiązaniu jego problemów z cerą.
  • Zanim kupisz kosmetyk, pozwól partnerowi go przetestować: świetnym rozwiązaniem będą próbki, które pomogą partnerowi zdecydować, który kosmetyk jest dla niego odpowiedni.
  • Bądź cierpliwa: stopniowo wprowadzaj do jego pielęgnacji kolejne kosmetyki, nie rzucaj partnera na głęboką wodę, niech powoli kształtuje własne pielęgnacyjne nawyki.

Przekonaj mężczyznę, że pielęgnacja skóry nie jest tylko domeną kobiet. Mężczyźni także powinni dbać o swoją cerę, aby wyglądać i czuć się dobrze. Dzięki regularnej pielęgnacji, Twój chłopak będzie mógł cieszyć się zdrową i zadbaną skórą przez wiele lat, a odpowiednie kosmetyki to inwestycja w atrakcyjny wygląd i pewność siebie.

Marka ALOESOVE nagrodzona złotą statuetką w konkursie Perły Rynku Kosmetycznego

Z wielką dumą ogłaszamy, że nasza firma po raz kolejny została doceniona w prestiżowym konkursie Perły Rynku Kosmetycznego.

Badanie Perły Rynku to prestiżowe wydarzenie o zasięgu ogólnokrajowym, podczas którego detalisci przeprowadzają rygorystyczne testy i oceny najnowszych produktów spożywczych, kosmetycznych oraz chemii gospodarczej.
Laureaci tego badania są starannie wybierani przez wyjątkowe jury, złożone z renomowanych przedstawicieli czołowych sieci handlowych, takich jak sklepy spożywcze, stacje paliw, drogerie i apteki, które odgrywają kluczową rolę na rynku. Misją jurorów jest dokładne przetestowanie zgłoszonych do badania produktów oraz ocena ich potencjału rynkowego.
Rocznie jury dokonuje analizy setek nowości, co sprawia, że badanie Perły Rynku stanowi nieoceniony źródło informacji na temat najbardziej obiecujących innowacji.

Tym razem złotą statuetką uhonorowana została Nowa linia produktów do twarzy, ciała i włosów ALOESOVE.

Dla nas Perła Rynku to znacznie więcej niż tylko statuetka. To wyjątkowe wyróżnienie, które stanowi uznanie dla naszych produktów oraz docenienie ogromnego wysiłku i pasji, jakie nasz liczny zespół SYLVECO wkłada w każdy etap produkcji.

Serdecznie dziękujemy wszystkim za wsparcie i zaufanie. Ta nagroda jest dla nas nie tylko źródłem dumy, ale także potężną dawką motywacji do dalszego doskonalenia naszej oferty.

Ekologiczne sposoby na mycie naczyń

Mycie naczyń to nieodłączny element codzienności. Każdego dnia w naszych domach zużywamy ogromne ilości wody i środków czystości. Czy istnieje sposób, dzięki któremu mycie naczyń będzie bardziej przyjazne dla środowiska? W tym artykule podzielimy się kilkoma eko-tipami na mycie naczyń, które nie tylko pomogą w dbaniu o naszą planetę, ale również mogą okazać się oszczędnością dla Twojego portfela.

Zużycie wody podczas mycia naczyń

Zanim przekonamy się, jak możemy myć naczynia ekologicznie, warto zobrazować, ile wody zużywamy podczas standardowego procesu mycia. Szacuje się, że przeciętna osoba do codziennego mycia naczyń zużywa nawet 80 litrów wody – to dwa razy więcej niż podczas brania 5-minutowego prysznica, podczas którego zużywamy około 40 litrów wody.

Zmywarka czy standardowe mycie naczyń – co jest bardziej ekologiczne?

Jednym z pierwszych dylematów, przed którym stoimy w kontekście ekologicznego mycia naczyń jest wybór między zmywarką, a myciem ręcznym. Okazuje się, że odpowiedź na pytanie, co jest bardziej eko-friendly, nie jest wcale jednoznaczna. Co prawda zmywarka zużywa znacznie mniej wody (w zależności od modelu zmywarki, nawet 3-4 razy mniej niż podczas ręcznego mycia naczyń), jednak warto zastanowić się czy sama produkcja i ewentualny serwis sprzętu jest równie ekologiczny. Dodatkowo tabletki i kapsułki do zmywarek zwykle zawierają silne substancje chemiczne, które muszą poradzić sobie z tłuszczem, śladami po przypaleniach i mocnymi zabrudzeniami bez używania siły mechanicznej. W składzie takich detergentów często znajdują się fosforany, które pomagają pozbyć się brudu i równocześnie zmiękczają wodę, by zapobiegać osadzaniu się kamienia. Mimo że fosforany nie są szkodliwe dla człowieka, zaburzają równowagę ekosystemów wodnych.

Podsumowując, zmywarka może być bardziej ekologiczna, jeśli jest używana z głową. Pamiętaj, by sięgać po ekologiczne, biodegradowalne tabletki do zmywarki i zawsze zapełniaj zmywarkę do końca, by uniknąć marnowania wody. Jeśli nie posiadasz w swoim domu zmywarki, nie martw się – istnieją sposoby, które pozwolą Ci oszczędzać wodę również podczas ręcznego mycia naczyń.

Jak ograniczyć zużycie wody podczas mycia naczyń

Ręczne mycie naczyń również może być oszczędne i ekologiczne. Aby ograniczyć zużycie wody podczas mycia naczyń, możesz zastosować kilka prostych trików.

  1. Po pierwsze, zakręcaj kran podczas mycia i odkręcaj go tylko wtedy, gdy jest to konieczne, na przykład do płukania naczyń.
  2. Po drugie, stosuj dwukomorowe mycie. Moczenie w gorącej wodzie, szorowanie i spłukiwanie zimną wodą to najbardziej przyjazny dla środowiska sposób czyszczenia naczyń. Dodatkowo jest to niezwykle ekonomiczne rozwiązanie! Jeśli nie masz w sowim domu dwukomorowego zlewu, możesz do tego celu użyć dużej miski.
  3. Po trzecie, myj naczynia od razu – jeśli zostawisz je na dłużej, brud zaschnie i będziesz potrzebować dużo więcej wody (i wysiłku!), by je doczyścić.

Ekologiczne środki do mycia naczyń

Jeśli chcesz zmywać ekologicznie, pamiętaj o odpowiednim doborze środków czystości i akcesoriów. Zwróć uwagę na surowce, z których wykonana jest gąbka do mycia naczyń – postaw na odnawialne i biodegradowalne surowce. Wtedy będziesz mieć pewność, że nawet jeśli fragmenty gąbki dostaną się do kanalizacji, nie zanieczyszczą jej mikroplastikiem, co często zdarza się w przypadku tradycyjnych gąbek. Aby ograniczyć ilość odpadów, wybieraj gąbki wielokrotnego użytku, które możesz wyprać w pralce – posłużą Ci znacznie dłużej niż te dostępne w marketach.

Ekologiczne płyny do mycia naczyń

Ekologiczny płyn do naczyń – czyli jaki? Oczywiście taki z naturalnym składem. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, wiele detergentów do mycia naczyń zawiera fosforany. Te związki chemiczne, podczas płukania naczyń przedostają się do ścieków i w konsekwencji zanieczyszczają rzeki i morza. Fosforany przyczyniaj się m.in. do powstawania (wszystkim zapewne znanych) sinic w Morzu Bałtyckim i innych zakwitów glonów. Takie zakwity blokują światło słoneczne, prowadzą do zaburzenia równowagi tlenu w zbiornikach wodnych i w rezultacie – zabijają inne gatunki.
Ekologiczne płyny do naczyń nie zawierają fosforanów, sztucznych barwników, konserwantów i są wolne od silnie oczyszczających substancji chemicznych, które nie tylko są szkodliwe dla środowiska, ale również skóry naszych dłoni. Podczas wyboru ekologicznego płynu do naczyń warto również zwrócić uwagę na opakowanie i wybierać te, które można poddać recyklingowi.

Nowość wśród naszych ekologicznych środków czystości – PŁYNY DO NACZYŃ!

W trosce o środowisko powstały naturalne płyny do naczyń ZIELKO. Są w pełni biodegradowalne i bezpieczne dla flory bakteryjnej, jaka powinna panować w przydomowej oczyszczalni ścieków. Płyny posiadają bardzo wysoką zdolność do emulgowania tłuszczów, dzięki czemu bez problemu domywają uporczywy brud. Nie pozostawiają zacieków i osadów na umytych powierzchniach. Co ważne, są niezwykle delikatne dla wrażliwej skóry rąk i bezpieczne dla środowiska naturalnego.

Ekologiczne mycie naczyń to nie tylko sposób na ochronę środowiska, ale również oszczędność zasobów i pieniędzy. Wybierając odpowiednie metody mycia, ograniczając zużycie wody oraz używając ekologicznych środków, możemy znacząco wpłynąć na redukcję naszego ekologicznego śladu podczas codziennych czynności. Pamiętaj, że każdy, nawet najmniejszy, krok w kierunku zrównoważonego życia ma znaczenie!

Finał #ambasadrokaVIANEK – relacja z wydarzenia

Choć emocje już opadły, wspomnienia z finału konkursu #ambasadorkaVIANEK już na zawsze zajmą specjalne miejsce w naszej pamięci. Kobieca siła, inspirujące rozmowy, mnóstwo uśmiechu i niezwykła energia – tak można podsumować te trzy intensywne dni. Choć żadne słowa i zdjęcia nie są w stanie w pełni oddać klimatu wydarzenia – chcemy przekazać również Wam choć odrobinę tej niezwykłej energii.

Dzień 1 – zwiedzanie firmy SYLVECO

22 sierpnia w Hotelu Bristol Tradition & Luxury zameldowały się 3 finalistki – Michalina, Roksana i Agnieszka oraz zaproszona w ramach nagrody specjalnej – Karolina. Wnętrza hotelu już od pierwszych chwil zrobiły na naszych gościniach ogromne wrażenie. W pokojach na finalistki czekały prezenty od partnerów wydarzenia – Vouchery do Balia SPA, w którym finalistki mogły odpocząć po podróży, magazyny i książki wydawnictwa ZWIERCIADŁO, których lekturą mogły wypełnić wolny czas, butelka dobrego wina i vouchery do Brama w Gorce, zestawy kosmetyków VIANEK do wieczornej pielęgnacji i wygodne, lniane pidżamy Bohomoss.

Zanim jednak finalistki oddały się błogiemu lenistwu w komfortowych wnętrzach Hotelu Bristol, zaprosiliśmy je na wieczór w naszej siedzibie. Tam miałyśmy okazję poznać się bliżej. Każdy zakątek firmy, ubarwiając czas opowieściami o powstaniu marki VIANEK, finalistkom pokazała Joanna Darwińska – Dyrektor ds. Marketingu i rozwoju produktów. Podróż przez laboratorium, gdzie poznałyśmy proces tworzenia nowych kosmetyków od podszewki, produkcję, gdzie powstają nasze produkty i “pomadkownię”, która zrobiła na dziewczynach ogromne wrażenie, zakończyliśmy na magazynie, skąd wychodzą Wasze zamówienia.

Po wyczerpującym dniu o puste brzuchy naszych finalistek zadbała restauracja FOLK, zabierając je w kulinarną podróż pełną smaku.

Dzień 2 – wielki finał w Hotelu Bristol Tradition & Luxury

Przygotowania

Drugi dzień zaczął się od intensywnych przygotowań. Do sesji zdjęciowej nasze finalistki przygotował sztab profesjonalistów. Absolwentki rzeszowskiej szkoły Makijaż Art – Kornelia Pająk, Kasia Śnieżek, Milena Sekunda i Adrianna Płoskoń podkreśliły urodę dziewczyn perfekcyjnym makijażem, a fryzjerzy z rzeszowskiego salonu Beverly Hills zadbali o piękne fryzury. Stylizacje do sesji zdjęciowej, we współpracy z marką Born2Be, z dbałością o każdy detal, przygotowała niezwykła stylistka – Marta Pożarlik. Marka Born2Be wybrane stylizacje podarowała finalistkom w prezencie.

Piękne makijaże, nienaganne fryzury i cudowne stylizacje dodały finalistkom pewności siebie i sprawiły, że czuły się przed obiektywem niezwykle komfortowo. Przez kilka godzin tworzyliśmy piękne ujęcia z kosmetykami VIANEK w cudownym Balia SPA i wnętrzach Hotelu Bristol Tradition & Luxury. Efekty tej niezwykłej sesji pokażemy Wam niebawem!

Wielki finał

Wreszcie nadszedł czas na długo wyczekiwaną kolację finałową w restauracji FOLK. Mimo że #ambasadorkaVIANEK mogła być tylko jedna – nasi partnerzy zatroszczyli się o to, aby każda z finalistek została nagrodzona.

Joanna Drabik, CEO HC Agency, przygotowała specjalną nagrodę “Social Girl” dla najbardziej aktywnej w mediach społecznościowych – Agnieszki. Salon Beverly Hills Rzeszów nagrodził zestawem kosmetyków do pielęgnacji włosów marki Authentic Beauty Concept najpiękniejsze włosy Michaliny, a Karolina odjechała z finału na różowym rowerze z Podkarpackiego Centrum Kolarskiego VELOPOINT. Dziewczyny otrzymały również upominki od rzeszowskiej szkoły wizażu Makijaż Art oraz zestawy do pielęgnacji ciała marki VIANEK.

Po kilku miesiącach, burzliwym głosowaniu, wielu naradach i rozmowach, wybraliśmy tę jedyną, niepowtarzalną Ambasadorkę VIANEK. Została nią niezwykle urocza, kreatywna, odważna i pozytywnie zakręcona Roksana Przebieracz, która podczas sesji zarażała wszystkich pozytywną energią. Jej przygoda z marką VIANEK nie zakończy się jednak na finale – Roksana wygrała kontrakt ambasadorski o wartości 10 000 zł, a naszą współpracę będziecie mogli obserwować w mediach społecznościowych przez najbliższy rok.

Wisienką na torcie była pyszna kolacja, przygotowana przez szefa kuchni restauracji FOLK – Janusza Pyrę, który wraz z kucharzami i kelnerami zadbali o to, by finał naszego konkursu był jeszcze bardziej wyjątkowy.

Nie wiedzieliśmy, że zapoczątkowany na największym festiwalu dla twórców internetowych SeeBloggers w Łodzi konkurs pozwoli nam nawiązać tak niezwykłe, inspirujące znajomości. Wybrane spośród setek zgłoszeń finalistki okazały się być kreatywnymi, pełnymi energii kobietami, z którymi czas mijał zdecydowanie zbyt szybko. Zaangażowanie osób biorących udział w projekcie udowodniło nam, że współpracujemy z niezwykle profesjonalnymi, pełnymi pasji ludźmi, na których można polegać. Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami i sprawili, że finał konkursu #ambasadorkaVIANEK był tak wyjątkowym wydarzeniem.

Projekt został zrealizowany we współpracy z Joanną Drabik HC Agency.

Szczególne podziękowania kierujemy do naszych partnerów i współtwórców wydarzenia:

Partnerzy:

Hotel Bristol Tradition & Luxury

Balia SPA

Restauracja FOLK

Wydawnictwo Zwierciadło

Born2Be

Bohomoss

Brama w Gorce

Velopoint

HC Agency Joanna Drabik

Makijaż Art

Stylizacje:

Marta Pożarlik x Born2Be

Fryzury:

Beverly Hills Rzeszów

Makijaże:

Kornelia Pająk

Kasia Śnieżek

Milena Sekunda

Adrianna Płoskoń

Komedogenność – czego się boimy

O tym, że kosmetyk może zapchać pory skórne przekonaliście się pewnie niejednokrotnie. Choć określenie komedogenności jest dla niektórych nieco enigmatyczne, wiele z Was zapewne już się z nim spotkało. Komedogenne kremy zostały owiane złą sławą – ale czy wiesz, czego tak naprawdę obawiamy się, słysząc to hasło? I czy tak naprawdę da się jednoznacznie określić, że dany krem jest komedogenny? Dziś postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości związane z tym tematem.

Czym jest komedogenność?

Komedogenność to, prościej mówiąc, cecha kosmetyków i składników, które mają zdolność do zatykania porów skóry. Oznacza to, że po ich zastosowaniu skóra może zareagować pojawieniem się zaskórników, niedoskonałości czy wyprysków. Określenie to słyszymy zwykle w odniesieniu do maseł i olejów roślinnych oraz kosmetyków, które zawierają te składniki w swoich recepturach. Na zapychające kremy najczęściej skarżą się osoby z cerą tłustą, trądzikową i skłonną do powstawania niedoskonałości.

Dlaczego kosmetyki zapychają pory?

Ale dlaczego właściwie dochodzi do zapychania skóry? Dzieje się tak, gdy składniki kosmetyków, zmieszane z martwym naskórkiem i sebum zaczynają blokować pory. To uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie skóry i znajdujących się w niej gruczołów łojowych. Nie jest to jednak reakcja, którą możemy zaobserwować już po pierwszym użyciu kosmetyku. Do zapychania porów dochodzi podczas kilkurazowego stosowania komedogennego produktu. Dlatego, kiedy już zaobserwujesz wysyp niedoskonałości na swojej twarzy, możesz mieć problem z określeniem, który właściwie kosmetyk wywołał taką reakcję.

Komedogenne składniki kremów

Badania nad komedogennością kosmetyków zaczęto prowadzić już w latach 70-tych XX wieku. W efekcie powstała skala komedogenności, określająca, które substancje i w jakim stopniu zapychają skórę. Komedogenność jest jednak bardziej złożonym problemem, zależy bowiem od wielu czynników – formuły używanych kosmetyków i stężenia, w jakim użyto komedogennych składników w kremie, typu skóry i jej aktualnego stanu, a nawet odpowiedniego przygotowania skóry. 

Często z góry zakładamy, że przyczyną zapchanych porów jest komedogenny krem, podczas gdy wina leży po prostu po stronie nieodpowiedniej pielęgnacji, zwłaszcza niedokładnego oczyszczania cery. O tym, że dwuetapowe mycie twarzy jest obowiązkowym punktem codziennej pielęgnacji wspominaliśmy już wielokrotnie. Ale czy wiesz, że to właśnie resztki makijażu pozostawione na twarzy, nadmiar sebum i inne zanieczyszczenia mogą prowadzić do zapychania porów? Zanim oskarżysz krem do twarzy o komedogenność, zastanów się, czy odpowiednio przygotowujesz do jego aplikacji skórę. Płyn micelarny, mleczko lub olejek, dobrane odpowiednio do typu cery, usuną powierzchowne zanieczyszczenia i makijaż. Żele, emulsje, pianki, stosowane w drugiej kolejności, wmasowywane w skórę przy udziale wody, dogłębnie oczyszczają i przygotowują skórę do kolejnych kroków pielęgnacyjnych.  Pamiętaj by zawsze dostosowywać kosmetyki do typu cery – lekkie pianki lub emulsje do mycia twarzy idealnie sprawdzają się w przypadku cery suchej, żele w przypadku cer mieszanych, tłustych, problematycznych. Dopiero kiedy wykluczysz ten problem, dokładna analiza składu kremu do twarzy w poszukiwaniu komedogennych składników będzie w pełni zasadna. 

Warto jednak pamiętać, że komedogenność składników określana jest dla czystej substancji, a to czy krem zapycha pory zależy nie tylko od tego, w jakim stężeniu dany składnik w nim występuje, ale także od całej formulacji. Im wyżej w składzie INCI znajdziesz dany składnik, tym teoretycznie większe ryzyko, że wywoła niepożądaną rekcję skóry. Pamiętaj, że najsilniejszy potencjał komedogenny wykazują kosmetyki, które pozostawiasz na skórze – takie jak np. kremy do twarzy, oleje czy sera. Jeśli zmywasz kosmetyk po kilku minutach (np. olejek do demakijażu, żel do mycia twarzy czy żel pod prysznic), prawdopodobieństwo, że zapcha skórę jest bardzo znikome. Olejów komedogennych powinny obawiać się zwłaszcza osoby z cerą tłustą, trądzikową i problematyczną. Nie oznacza to jednak, że należy ich bezwzględnie unikać – wiele z nich posiada wiele drogocennych właściwości, które poprawiają kondycję skóry. Warto obserwować reakcję swojej cery na kosmetyki i reagować na niepokojące sygnały. Również bazowanie na przykrych doświadczeniach innych nie jest najlepszym rozwiązaniem – to, że krem zapchał skórę Twojej koleżanki wcale nie oznacza, że nie sprawdzi się u Ciebie.

Niekomedogenne kremy

Mimo, że jednoznaczne stwierdzenie niekomedogenności kremu jest niemalże niemożliwe, można przyjąć, że im mniej olejów kosmetyk posiada w składzie i im lżejsza formuła, tym prawdopodobieństwo zapchania jest niższe. Bazując na stworzonej skali, można wymienić kilka olei o niskim współczynniku komedogenności. Aby ułatwić Ci wnikliwą analizę składu INCI, wybraliśmy kilka lekkich kremów, dostosowanych do pielęgnacji poszczególnych typów cery. 

Niekomedogenne kremy do cery tłustej, trądzikowej

W pielęgnacji cery tłustej sprawdza się niekomedogenny olej z czarnuszki siewnej. Ma działanie łagodzące i regenerujące. Krem do twarzy SYLVECO WOW z olejem z czarnuszki to idealny wybór do pielęgnacji nastoletniej cery z pierwszymi problemami skórnymi. Olej konopny reguluje wydzielanie sebum,  co zmniejsza prawdopodobieństwo zapychania porów. Znajdziesz go też w kremie na dzień i na noc DUETUS, które świetnie sprawdzają się w pielęgnacji cery tłustej i problematycznej. 

Niekomedogenne kremy do cery mieszanej

Do olei szybko schnących należy także olej z pestek winogron o działaniu odżywczym. Dzięki temu, że wykazuje właściwości matujące i łagodzące, kremy z zawartością tego składnika świetnie sprawdzają się w pielęgnacji cery mieszanej. Olej z pestek winogron znajdziesz w Kremie do twarzy na dzień i Kremie do twarzy na noc BIOLAVEN.

Niekomedogenne kremy do cery suchej

Olej z pestek malin ma wiele korzystnych dla cery właściwości – należy do grupy “olei suchych”, które nie obciążają skóry, szybko się wchłaniają i nie zapychają porów. Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy na dzień VIANEK z olejem z pestek malin świetnie sprawdzi się w pielęgnacji cery suchej i dojrzałej – wygładza skórę i poprawia jej koloryt.

Dojście do tego, co szkodzi skórze, powoduje zaskórniki i zapycha pory niestety nie jest łatwe. Pamiętaj, aby nie ufać w pełni zapewnieniom o niekomedogenności i nie sugerować się opiniami innych o danym kremie. Pamiętaj, że każda cera jest inna – obserwuj jej reakcje na kosmetyki i eksperymentuj, by znaleźć idealny krem dla siebie.