FEEDSKIN
FEEDSKIN to nowoczesna pielęgnacja wykorzystująca potencjał zaawansowanych składników aktywnych, takich jak peptydy, biofermenty, antyoksydanty i innowacyjne kompleksy regenerujące. Formuły marki łączą intensywne nawilżenie i wzmocnienie bariery ochronnej z pielęgnacją ukierunkowaną na redukcję niedoskonałości, wyrównanie kolorytu, poprawę jędrności oraz zmniejszenie widocznych oznak starzenia.
Produkty
10 produktów
Brak produktów dla wybranych filtrów.
24 z 10
FeedSKIN: składniki, o których czyta się w etykietach
FeedSKIN to najbardziej „laboratoryjna” marka u nas. Zamiast ziół w nazwie są tu peptydy, biofermenty i śluz ślimaka. Dwie linie: ze śluzem ślimaka, dla cery suchej i odwodnionej, która chce odzyskać gładkość i jędrność, oraz z wąkrotą azjatycką, o miętowo-herbacianym zapachu, dla skóry wrażliwej, podrażnionej i skłonnej do niedoskonałości. Poza liniami są dwie bezzapachowe rzeczy, po które sięga się, gdy skóra ma dość:
Simple Face Cream z olejem konopnym i masłem shea, okluzyjny, na dni po zabiegach kosmetycznych i domowych kuracjach kwasami, oraz serum pod oczy Bye Eye Bag z kofeiną i betuliną na poranne obrzęki.
Linia ślimakowa to trzy kroki po oczyszczaniu:
tonik-esencja z trehalozą i aminokwasami (145 ml, starcza na miesiące), serum z peptydami biomimetycznymi i skwalanem oraz
krem z ekstraktem z lnu i witaminą E.
Linia z wąkrotą zaczyna się od mycia. Żel 300 ml z acerolą zmywa makijaż i sebum, a pianka z niacynamidem jest dla cery tłustej i z niedoskonałościami. Potem do wyboru
eliksir z EGCG, gdy skóra jest zaczerwieniona i zmęczona miastem, albo
serum Anti-Age z acetyl hexapeptide-8 i madekasozydem, gdy chodzi o wygładzenie. Na koniec regenerujący krem z inuliną.
Od czego zacząć z FeedSKIN, żeby nie kupować całej linii?
Od jednego produktu, który odpowiada na konkretny problem. Przy suchej, ściągniętej cerze będzie to krem ze śluzem ślimaka, przy wrażliwej i zaczerwienionej eliksir z wąkrotą azjatycką, a przy cieniach i obrzękach pod oczami serum Bye Eye Bag. Resztę rutyny możesz na razie zostawić z dotychczasowych kosmetyków.
Czy serum i krem ze śluzem ślimaka trzeba stosować razem?
Nie trzeba, ale producent projektował je jako kolejne kroki: tonik-esencja po myciu, kilka kropli serum, a na to krem. Serum jest lekkie i szybko się wchłania, więc latem wiele osób używa go samego na dzień, a krem zostawia na wieczór.
