Promocje

Menu

Produkty

Szukaj

Odpowiednio używane i właściwie przechowywane kosmetyki, zarówno pielęgnacyjne, jak i te kolorowe powinny poprawiać i dbać o naszą skórę. Dlatego warto, przynajmniej raz w roku, przeglądnąć wszystkie posiadane przez nas kosmetyczne produkty, sprawdzić ich daty przydatności i ponownie zweryfikować pod kątem składu, tak aby uniknąć później przykrych niespodzianek np. w postaci alergii.  

Kilka ważnych zasad 

Poza kontrolowaniem daty przydatności kosmetyków warto także pamiętać o kilku zasadach przy ich stosowaniu. Najważniejsze to oczywiście zachowanie higieny przy ich używaniu. Czyste, umyte ręce to podstawa w przypadku nakładania substancji pielęgnacyjnych. Jeśli jest taka możliwość, dobrze jest używać szpatułek dołączonych do kremów w słoiczkach lub wybierać te z pompką czy w tubce. Regularne mycie pędzli i gąbek to również jedna z podstaw utrzymania zdrowej skóry, jeśli wykonujemy na co dzień makijaż. Ponadto zarówno pędzle, jak i preparaty do ust typu błyszczyki czy pomadki to produkty użytku osobistego, które nie powinny być pożyczane innym osobom, gdyż narażamy się na ryzyko powstania choćby krostek czy nawet opryszczki. 

Porządki w kosmetyczce

Wiosenna i letnia pora to zazwyczaj najlepszy czas na taki remanent w kosmetyczce. Wtedy też często, ze względu na zdecydowanie większą ilość słonecznych dni, wprowadzamy do naszej pielęgnacji między innymi kremy z wysokim filtrem SPF, cięższe podkłady zastępujemy kremami BB, sięgamy po bardziej pastelowe cienie do powiek, czy wybieramy bronzery o odcieniach pozwalających uzyskać efekt muśniętej słońcem skóry. Pojawia się jednak pytanie, kiedy dany kosmetyk został zakupiony i czy jego termin przydatności nadal jest aktualny, a co nawet ważniejsze, jak długo już jest otwarty. Większość produktów ma oznaczenie, w jakim czasie po otwarciu powinno być zużyte.

Kosmetyki produkowane są w sterylnych warunkach, a w momencie, kiedy zostaną otwarte, dostaje się do nich powietrze, kurz, wilgoć i niejednokrotnie zarazki. Zapominając o terminie ich przydatności po otwarciu może spotkać nas później przykra niespodzianka – od zmiany właściwości i zapachu danego preparatu, po problemy skórne. Kosmetyki kolorowe, zwłaszcza te wypiekane czy w kamieniu często zaczynają się kruszyć i tracą pigment, podkłady zmieniają zapach i właściwości. Te, które do tej pory idealnie dopasowywały się do cery, nagle zaczynają zmieniać kolor i powodować wypryski lub inne nieprzyjemności. Podobnie jest w przypadku kremów, zwłaszcza niebezpieczne mogą być przeterminowane kremy pod oczy, gdyż aplikowane są bardzo blisko właśnie tej wrażliwej części ciała.  

Ze względu na podział zastosowania i konsystencji kosmetyków zazwyczaj ich czas najlepszej przydatności wynosi w przypadku: 

  • Kremów: 3 – 6 miesięcy, dłużej na pewno posłużą te w tubce lub z pompką niż w słoiczku. Zmiana zapachu kremu to także sygnał, że trzeba się z nim pożegnać. 
  • Mleczka/toniki: około 6 miesięcy. Używając tego typu produktów do demakijażu warto pamiętać o każdorazowym zastosowaniu czystych płatków kosmetycznych tak, aby zabezpieczyć buteleczki przed dostaniem się do nich zanieczyszczeń. 
  • Pudry: 1,5 – 2 lata. Następnie ich konsystencja w przypadku pudrów sypkich przestaje być tak puszysta, jak na początku, a wersje w kamieniu mogą się mocniej kruszyć i twardnieć co spowoduje też między innymi trudności w ich transportowaniu z pędzla na twarz. 
  •  Cienie i róże: podobnie jak w przypadku pudrów czas na ich wykorzystanie to około 1,5 roku, następnie także przestają się dobrze przenosić na makijażowe narzędzia i tracą na pigmentacji. 
  • Pomadki, szminki: około 1 roku. Stosowanie ich dłużej ze względu między innymi na ciągły dostęp powietrza powoduje jełczenie, zmiany w zapachu i trudności w rozprowadzaniu. 
  • Tusz do rzęs: około 3 – 5 miesięcy. Dłużej otwarty zaczyna być tępy, kruszyć się i tworzyć grudki, przyczyniając się do łzawienia oczu. 
  • Lakier do paznokci: około 6 miesięcy. Bardzo często później gęstnieje i przestaje dobrze się rozprowadzać. Rozcieńczanie go z acetonem czy innym tego typu preparatem w celu przedłużenia trwałości powoduje nie dość, że zmianę właściwości, to jeszcze obniżoną trwałość i szybsze odpryskiwanie z paznokci. 

Kontrola składu kosmetyków 

Uzupełniając braki po kosmetycznym remanencie, warto zwrócić uwagę na ich skład. Łatwo zauważyć, że znacznie krótszą datę przydatności zarówno ogólnego użytku, jak i po otwarciu, mają kosmetyki o zdecydowanie bardziej naturalnych składach. Występowanie składników aktywnych, zredukowana ilość konserwantów powoduje, że dany preparat szybciej traci swoje właściwości, ale jest równocześnie bardziej skuteczny i co najważniejsze bezpieczniejszy dla naszej skóry. Wśród najbardziej pożądanych substancji aktywnych można wyróżnić występowanie w kosmetykach witamin zwłaszcza A, E i C wpływających na ujędrnienie, nawilżenie czy rozjaśnienie i dodanie blasku skórze. Zawartość kwasu hialuronowego, naturalnych olei, ekstraktów roślinnych czy wyciągi z alg lub substancje łagodzące to również jedne z najbardziej poszukiwanych elementów składu kosmetyków mających dobroczynny wpływ na kondycję skóry. Oprócz substancji czynnych w składzie danego produktu znajdować się będą także te bazowe, niezbędne do wykonania kosmetyku i dzięki którym dana mieszanina może mieć taką, a nie inną konsystencję np. ma postać emulsji, żelu czy kremu. Do substancji bazowych zaliczamy między innymi wodę, będącą niejednokrotnie głównym składnikiem kosmetyku czy rozpuszczalniki, w których rozpuszczane są inne elementy. Woda jest także jednym z nich, ale poza nią możemy znaleźć w składzie preparatu także substancje lipidowe, oleje czy choćby glicerynę. Ponadto znajdziemy tam także między innymi humektanty, zagęstniki i konserwanty. Część z nich oprócz działania wpływającego na trwałość i spoistość ma także właściwości nawilżające. 

Sprawdzając skład kosmetyku, możemy także sugerować się ilością wymienionych substancji i ich kolejnością. Im wcześniej wymieniony jest dany składnik, tym jego zawartość jest większa, a im dłuższy ogólny skład, tym większa szansa, że w kosmetyku nie dominują substancje naturalne, a nadmierna ilość konserwantów, wypełniaczy itd.

Niestety duża grupa sprzedawanych preparatów nadal zawiera substancje szkodliwe, lub co najmniej niekorzystne dla naszej skóry lub organizmu. Do najczęściej spotykanych należą między innymi: 

Parafina i oleje mineralne – Mimo iż najczęściej nie wykazują alergizującego działania, to tworzą nieprzepuszczalną warstwę na skórze, która może prowadzić do rozwoju bakterii, a tym samym zaskórników, krost i stanów zapalnych co jest szczególnie ważne w przypadku skóry borykającej się ze zmianami trądzikowymi. Dodatkowo parafina blokuje wnikanie składników aktywnych w głąb skóry. Można zastąpić ją naturalnymi olejami roślinnymi, które nie dość, że będą tworzyć warstwę ochronną, to jednocześnie nie obciążają skóry. 

Parabeny i konserwanty – Używane przez producentów wymiennie, mogą mieć działanie drażniące, powodujące pieczenie czy nawet wysypkę. Naturalne, o delikatnym składzie kosmetyki zawierają konserwanty, ale tylko łagodne, w niewielkich ilościach.  

Formaldehyd – Najczęściej spotykany w lakierach do paznokci i włosów, może podrażniać drogi oddechowe oraz wywoływać silne reakcje alergiczne.  

SLS i SLES – Powszechnie stosowane składniki w żelach do mycia ciała czy szamponach. Powodują, że dany produkt się pieni, przez co mamy wrażenie, że skóra jest lepiej oczyszczona. Niestety mogą przez to wpływać na nadmierne wysuszenie skóry, świąd, łupież, a nawet przyczyniać się do wypadania włosów. 

Kupując kosmetyki, ważny jest świadomy wybór, który będzie się przekładał na kondycję naszej skóry, włosów czy całego organizmu. Pamiętajmy także, że nawet preparaty z najlepszym składem mogą nam wyrządzić krzywdę, jeśli nie będziemy kontrolować ich daty przydatności do użytku.

Przeczytaj także:

-> Eko – kosmetyczka na wakacje

Scroll to Top