Liście aloesu

ALOESOVE

ALOESOVE to linie kosmetyków oparte na ekstrakcie z aloesu, który nawilża i łagodzi skórę, wzmocnionym EGCG z zielonej herbaty, koenzymem Q10 i ceramidami. Pomagają nawilżyć, odbudować barierę ochronną i opóźnić oznaki starzenia, zwłaszcza przy cerze suchej i odwodnionej. Prawie wszystkie produkty są wegańskie.

Produkty

28 produktów

24 z 28

Aloesove, czyli aloes w trzech kolorach

Pomysł na Aloesove jest prosty: w każdej recepturze baza z ekstraktu z aloesu, a do niej dodatki, które decydują, do czego dana seria służy. Zielona (Green) to codzienna pielęgnacja dla każdej cery, z EGCG z zielonej herbaty i kompleksem ACGG. Różowa (Pink) to filtry i ochrona przed fotostarzeniem, z kompleksem Photobiome™ i koenzymem Q10. Niebieska (Blue) to odbudowa bariery hydrolipidowej, z ceramidami i prebiotykami. Prawie wszystkie produkty są wegańskie, a zapachy są delikatne i unisex, więc jedna półka w łazience spokojnie wystarczy dla dwóch osób.

Od czego zacząć? Najczęściej od żelu myjącego Green w szklanej butelce z pompką (190 ml), bo pasuje do każdej cery i pachnie aloesem z zieloną kawą. Do niego lekki krem na dzień z kwasem hialuronowym i krem na noc z masłem shea. Te trzy rzeczy plus żel pod oczy są też w zestawie do twarzy w torebce. Dla ciała seria Green ma żel pod prysznic i szampon 2w1, balsam i krem do rąk, ale najwięcej fanów ma żelowa regeneracja w tubie 250 ml: po słońcu, po goleniu, po depilacji, na suche końcówki włosów. Jeden produkt, wiele zastosowań.

Seria Pink jest dla osób, które wychodzą z domu rano i wracają wieczorem, a skóra w tym czasie dostaje słońce, wiatr i spaliny. Krem na dzień SPF30 z witaminą C albo lżejsze serum SPF30 na dzień, krem odżywczy z kofeiną na noc, a dwa, trzy razy w tygodniu kwasowy peeling na kwasie migdałowym, który się nie zmywa i nie szczypie. Do mycia pianka z kwasem laktobionowym, do odświeżenia w ciągu dnia mgiełka w szkle z atomizerem, a do makijażu balsam o kokosowym zapachu, który wmasowuje się w suchą twarz.

Blue to seria na gorsze dni skóry: kiedy cera jest sucha, odwodniona, ściąga po myciu i każdy krem wydaje się za słaby. Zaczyna się od emulsji myjącej bez pienienia, potem krem odbudowujący z biofermentami i mocznikiem, a wieczorem, jako ostatni krok, serum okluzyjne z proteinami owsa, które zatrzymuje wodę w skórze przez noc. Jeśli przesuszenie dotyczy też łokci, łydek czy dłoni, krem barierowy w słoiku 250 ml załatwia twarz i ciało jednym produktem. Całą trójkę do twarzy kupisz też jako zestaw odbudowujący w torebce.

Czym różnią się serie Aloesove Green, Pink i Blue?

Wszystkie mają wspólną bazę z ekstraktu z aloesu, różnią się dodatkami. Green (EGCG, kompleks ACGG) to codzienna pielęgnacja twarzy i ciała dla każdej cery. Pink (Photobiome™, Q10) skupia się na ochronie przed słońcem i fotostarzeniem, ma kremy z SPF30 i kwasowy peeling. Blue (ceramidy, prebiotyki, biofermenty) jest dla cery suchej i odwodnionej, która potrzebuje odbudowy bariery hydrolipidowej.

Czy krem Aloesove Pink SPF30 wystarczy jako ochrona na co dzień?

Do miasta, pracy i spacerów tak: producent zaleca dwie pompki na twarz i szyję, a przy stałym przebywaniu na słońcu powtórzenie aplikacji po 2-3 godzinach. Na plażę i w góry lepiej sięgnąć po wyższy filtr, np. Sylveco Dermo Mleczko ochronne SPF50, które jest też w zestawie Aloesove Daily Shield.

Jak często stosować kwasowy peeling Aloesove Pink?

Dwa, trzy razy w tygodniu, wieczorem, na oczyszczoną i stonizowaną suchą skórę, omijając okolice oczu i ust. Peelingu się nie zmywa, działa jak emulsja na noc. Rano po peelingu nałóż krem z filtrem, bo świeżo złuszczona skóra jest wrażliwsza na słońce. W ciąży producent zaleca konsultację przed użyciem.